fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

#PROSTOzPARKIETU: Przemysław Guberow: Obecny kurs Open Finance to cena za wprowadzane zmiany

rzeczpospolita.tv
Gościem wtorkowego programu #PROSTOzPARKIETU był Przemysław Guberow, prezes Open Finance.

Open Finance nie tak dawno informowało o emisji do 20 mln akcji w ramach oferty wtórnej. Dlaczego zdecydowaliście się na ten ruch?

Pojawiła się szansa odkupienia od mniejszościowych akcjonariuszy udziałów w Open Finance TFI. Zrealizowaliśmy opcję call i put, które obowiązywały w ramach kontraktów menadżerskich. Uznaliśmy, że transakcja jest korzystna dla spółki i poszukiwaliśmy sposobu na jej sfinansowanie. Uznaliśmy, że emisja akcji będzie najkorzystniejsza z punktu widzenia bilansu spółki.

W ostatnim czasie pojawiła się jednak też informacja, że Open Finance deklaruje chęć sprzedaży prawie 20 proc. udziałów w Open Finance TFI na rzecz Leszka Czarneckiego i spółki RB Investcom...

Faktycznie, otrzymaliśmy ofertę na zakup dwóch pakietów akcji Open Finance TFI za cenę wyższą niż ta po której realizujemy odkup walorów od akcjonariuszy mniejszościowych. Reasumując: w tym tygodniu prawdopodobnie zrealizujemy transakcje sprzedaży akcji Open Finance TFI i dopiero wtedy odkupimy od mniejszościowych akcjonariuszy wspomniane wcześniej udziały.

Spójrzmy teraz na Open Finance jako na całą grupę. W III kwartale firma miała 4,61 mln zł straty. Skąd to się wzięło?

Mamy tutaj do czynienia z dwoma aspektami. Pierwszy to czynnik księgowy, który jednorazowo znacząco wpłynął na nasz wynik. Drugi związany jest już z działalnością operacyjną, którą staramy się poprawiać i na przestrzeni ostatnich kwartałów widzimy w tym aspekcie poprawę. Niewątpliwie jednak dużo jeszcze przed nami i jest to wyzwanie na najbliższy rok.

Czy więc czasy w których Open Finance zarabiał w kwartale ponad 20 mln zł to już przeszłość?

Wynik netto na poziomie 20 mln zł kwartalnie to temat na dalszą przyszłość. Wolę się skupić na krótszym terminie. Jeżeli bowiem w najbliższych czterech kwartałach dokonamy znaczącego postępu to te 20 mln zł będzie realne. Pierwsze co jednak musimy zrobić to poprawić rentowność operacyjną spółki Open Finance i Home Broker. Myślę, że dodatnie wartości na poziomach operacyjnych w obu spółkach są do osiągnięcia w przyszłym roku. Drugi kwartał powinien być dla nas papierkiem lakmusowym dotyczącym sytuacji naszej firmy.

Mówi pan o poprawie rentowności. Jak chcecie to zrobić?

Chcemy konsekwentnie realizować nasze plany. Konsolidujemy m.in. oddziały Open Finance i Home Broker, tak aby w sposób bardziej efektywny obsługiwać klientów, co też powinno się przekładać na ich większe zadowolenie z naszych usług.

Czy łącznie oddziałów można uznać już za proces zamknięty czy on będzie jeszcze postępował?

Nie planujemy już redukcji ilości oddziałów. Liczba zespołów sprzedażowych powinna utrzymywać się na tym samym poziomie. Możliwa jest natomiast likwidacja małych oddziałów i przenoszenie zespołów sprzedażowych do dużych oddziałów działających pod wspólnym logiem Open Finance i Home Broker.

Gdzie wy, jako grupa Open Finance, widzicie dla siebie największy potencjał do rozwoju?

Na pewno są to kredyty dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Posiadamy wykwalifikowaną kadrę doradców, którzy znają się już nie tylko na finansach osobistych, ale także na finansach mikro przedsiębiorstw. Uważam więc, że jest to obszar w którym możemy wyraźnie rosnąć. Jeśli chodzi o kredyty hipoteczne to jesteśmy w tym obszarze liderem, sprzedaż jest na naprawdę dużym poziomie i ciężko oczekiwać dużych wzrostów sprzedażowych w tym obszarze. Jeśli chodzi o kredyty gotówkowe unikamy pewnego obszarów działalności więc raczej będziemy mieli w tym obszarze konsolidację. Mocno natomiast wierzymy w produkty ubezpieczeniowo ochronne. To jest obszar z bardzo dużym potencjałem wzrostu w kolejnych latach.

A główne zagrożenia dla grupy Open Finance?

Największym zagrożeniem jest nieprzewidywalne otoczenie prawne. Dotyczy to nie tylko tego, że dotyka ono wielu kluczowych rzeczy, ale także chodzi tutaj o tempo zmian i ich nieprzemyślany charakter.

Grupa Open Finance to również spółka Home Broker. Jakie ona ma przed sobą perspektywy?

Zdecydowanie spółka jest na fali wzrostowej. Jest to najsilniej rosnąca część naszego biznesu, co wynika m.in. z połączenia oddziałów Open Finance i Home Broker. Firma może pochwalić się bogatą ofertą mieszkań z rynku pierwotnego. Sprzedajemy ich zdecydowanie więcej niż łącznie dwóch największych deweloperów w Polsce. Z kwartału na kwartał bijemy rekordy sprzedaży i dodatkowo staramy się wdrażać nowe, innowacyjne rozwiązania ułatwiające klientom wybór odpowiedniego mieszkania.

Wszystko to pięknie brzmi, ale akcje Open Finance na GPW od początku roku zostały mocno przecenione. Czy dzisiejsza wycena rynkowa odpowiada faktycznej wartości firmy?

W mojej subiektywnej ocenie oczywiście nie odzwierciedla. Głęboko jednak wierzę w to, że w najbliższym czasie zdecydowanie poprawimy naszą sytuację co musi znaleźć odzwierciedlenie w kursie akcji. Przejawem tej wiary jest fakt, że zapisałem się akcje nowej emisji na znaczącą część mojego majątku osobistego. Aktualny kurs traktuję, jako pewnego rodzaju cenę, jaką płacimy za to, że w tym roku robimy bardzo dużo rzeczy czyli porządkujemy bilans, rachunek zysków i strat czy też naszą działalność operacyjną. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie te działania są zrozumiałe od razu dla potencjalnych inwestorów i przekłada się to na kurs akcji. Głęboko jednak wierzę, że wyniki które będziemy pokazywać w kolejnych kwartałach będą na tyle zachęcające, że kurs akcji też znajdzie się na innych poziomach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA