fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Jest pomysł na załatanie budżetów gmin po reformie PIT

Adobe Stock
Mazowieccy samorządowcy opracowali projekty zmian ustawowych, które mają wypełnić ubytki w finansach, które powstaną po reformie PIT.

Ministerstwo Finansów otrzymało już uchwały organizacji mazowieckich samorządów, które zaproponowały zmiany w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Sugerują podniesienie o kilka procent udziału samorządów we wpływach z PIT.

Te propozycje to próba wypełnienia luki, jaka może powstać w finansach gmin, miast i powiatów oraz województw po obniżce stawki PIT i wprowadzeniu ulgi dla osób do 26. roku życia. Według wyliczeń Związku Miast Polskich ubytek wyniesie ok. 7,2 mld zł. Będzie to kolejny cios dla samorządów, bo likwidacja OFE to dla nich 8,2 mld zł strat.

Dwa projekty

Do MF trafiły dwie propozycje. Najnowsza to uchwała Komitetu Sterującego Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego. Samorządowcy proponują, by udział wpływów dla samorządów podnieść z obecnego 51,19 proc. do 59,52 proc. Dodatkowo proponują jednorazowe podwyższenie tego udziału w 2020 r. do 68,17 proc.

Ta ostatnia zmiana jest podyktowana przebudową systemu emerytalnego. Rząd nie zamierza się bowiem dzielić z samorządami wpływami z opłaty przekształceniowej od przeniesienia środków z OFE na nowe konta emerytalne.

Podobne zmiany zaproponowało wcześniej Stowarzyszenie Metropolia Warszawa, zrzeszające kilkadziesiąt gmin z Mazowsza. Jego eksperci napisali nawet projekt noweli do ustawy o dochodach j.s.t. Proponują podniesienie udziałów samorządów w PIT do 57,95 proc., a jednorazowo z 2020 r. do 66,59 proc.

MF zapytane o prace nad projektami na razie nie odpowiada jednoznacznie. Biuro prasowe napisało „Rz", że sytuacja finansowa samorządów w ostatnich latach się poprawiła, bo w 2018 r. ich dochody z PIT w stosunku do roku 2015 wzrosły o 33,6 proc., a udziały we wpływach z CIT wzrosły o 37 proc., czyli ponad 15 mld zł.

Samorządowcy w uchwałach wspominają, że po latach tłustych mogą nastąpić chude, w związku z wyhamowaniem dynamiki polskiej gospodarki, a także ze zmianami w ustawie o PIT. Już dziś przewidują, że redukcja wpływów z tego podatku grozi wstrzymaniem wielu inwestycji.

Cicha rewolucja

Jednym z miast będących członkami Metropolii Warszawa jest samorząd Wołomina. Jego wiceburmistrz Łukasz Marek oblicza, że w przypadku jego miasta ubytek wyniesie 9-10 mln zł.

– To tyle, ile rocznie przeznaczamy na rozwój komunikacji miejskiej – przyznaje. I dodaje, że takie działania rządu to cicha rewolucja, w której nie ogranicza się samorządności, ale poprzez odcięcie środków zmniejsza się możliwości.

Wiele może zależeć od ustaleń Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Na posiedzeniu jej specjalnego zespołu ustalono, że w wypracowaniu nowych rozwiązań oprócz przedstawicieli strony rządowej i samorządowej uczestniczyć będą przedstawiciele środowisk naukowych.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Maciej Kiełbus, prawnik, wspólnik w kancelarii Ziemski & Partners

Samorząd jest samodzielny wtedy, gdy ma zarówno kompetencje, jak i środki na różne zadania. Bez pieniędzy samorząd stanie się wydmuszką. Zresztą konstytucyjna zasada przewiduje, że przydzielanie zadań samorządom powinno być poparte także odpowiednim ich finansowaniem. A przecież samorządy wykonują nie tylko zadania własne, ale też zlecone z administracji rządowej. Nie mogą ich pokrywać z własnych środków. Wkrótce być może samorządy będą musiały się zastanowić, jak sfinansować obiecane przez rząd podwyżki dla nauczycieli przy równoczesnym zmniejszeniu wpływów z PIT. Dotyczy to też wielu innych wydatków i inwestycji. Dlatego słuszna jest inicjatywa samorządów dążenia do ustawowego zwiększenia udziału w tych wpływach. Decentralizacja państwa to dzielenie się nie tylko kompetencjami, ale też pieniędzmi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA