fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Fundusze szukają rynkowych okazji

Adobe Stock
W ostatnich tygodniach inwestorzy finansowi częściej sprzedawali, niż kupowali akcje małych i średnich spółek. Czy stracili wiarę w dalsze zwyżki w tym segmencie?

Od początku roku indeks małych spółek sWIG80 zyskał ponad 13 proc., podczas gdy WIG20 jest na zaledwie 2-proc. plusie. Zdaniem niektórych ekspertów przewaga małych i średnich spółek w dalszej części roku powinna się utrzymywać. Choć nie brak też innych opinii.

– Ostatnie dane dotyczące produkcji przemysłowej sugerują, by wycofywać się z małych i średnich spółek. To segment, który najbardziej traci w przypadku osłabienia tego wskaźnika – podkreśla Marcin Materna, szef działu analiz Millennium DM.

Na przełomie pierwszego i drugiego półrocza na rynek trafiło wiele komunikatów o zmianie zaangażowania w kapitale poszczególnych spółek przez fundusze emerytalne i inwestycyjne. Częściej sprzedawali oni akcje, niż kupowali. Nie należy jednak z tego faktu wyciągać zbyt pochopnych wniosków.

– Sprzedaż niektórych pozycji przez inwestorów instytucjonalnych jest związana ze znaczącym wzrostem kursów lub, przeciwnie, utratą wiary w poszczególne spółki – mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Wśród spółek, w których fundusze w ostatnim czasie dokonywały znaczących zmian, dominują podmioty małe i średnie. Rodzynkiem w tym zestawieniu jest CD Projekt, który od marca 2018 r. wchodzi w skład WIG20, a obecnie jego kapitalizacja jest wyższa niż wycena KGHM, PGE czy Cyfrowego Polsatu. Notowania twórcy „Wiedźmina" poruszają się w trendzie wzrostowym i nie dziwi fakt, że niektórzy inwestorzy decydują się na sprzedaż swojego pakietu, na którym osiągnęli już wysoką stopę zwrotu. Pod koniec czerwca Nationale-Nederlanden OFE zmniejszył zaangażowanie w akcjonariacie i zszedł poniżej 5-proc. progu.

Wyceny na GPW prezentują się atrakcyjnie. Średnioroczny wskaźnik ceny do wartości księgowej dla notowanych na niej spółek jest najniżej od 2017 r. Jeszcze dwa lata temu przekraczał poziom 1, czyli umowną granicę, poniżej której spółki są uważane za tanie, ponieważ teoretycznie można je kupić za mniej, niż wynoszą ich aktywa netto.

Na zachodnich giełdach akcje wyceniane są znacząco drożej, a mimo to tamtejsze indeksy kontynuują zwyżki. Tak było też we wtorek: na GPW indeksy spadały, podczas gdy niemiecki DAX zyskiwał niemal 2 proc., a francuski CAC40 i brytyjski FTSE100 po 1 proc. Zwyżkami indeksów rozpoczęła się też sesja w Stanach Zjednoczonych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA