fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Barbara Hollender poleca nowości na DVD

materiały prasowe
Za wydanym właśnie na płytach przez Kino Świat filmem „Ciemno, prawie noc” stoją świetne nazwiska: pisarki Joanny Bator, reżysera Borysza Lankosza i całej plejady znakomitych aktorów z Magdaleną Cielecką na czele.

Przeniesienie na ekran wyróżnionej nagrodą NIKE powieści Joanny Bator „Ciemno, prawie noc” wydaje się zadaniem karkołomnym. A jednak Borys Lankosz, reżyser „Rewersu” i „Ziarna prawdy” – zrobił to. Z bogatej prozy Bator nie mógł zaczerpnąć wszystkich wątków, skupił się więc na historii reporterki, która wraca w rodzinne strony, żeby napisać reportaż o dzieciach ginących w niewyjaśnionych okolicznościach.

Alicja Tabor rozmawia z ich rodzinami, widzi alkoholizm, oziębłość, jest świadkiem dziwnych rzeczy, które dzieją się w mieście. Musi też zmierzyć się z przeszłością – tą wojenną, która wciąż kołacze się gdzieś w pamięci ludzi, ale i z tragediami, które przez lata wypierała z siebie samej: samobójstwem siostry, śmiercią matki, dziwną relacją w ojcem. W szaro-ciemnoburym Wałbrzychu młoda kobieta przekracza kolejne wrota piekieł i tajemnicy. Są tu różne plany: współczesność, przeszłość i odrywająca się od rzeczywistości bajka o duchach, które stale krążą wokół nas. Są: mrok i refleksja nad naturą zła przechodzącego z pokolenia na pokolenie, nad dziedziczeniem traumy. Ale jest też walka dobra ze złem – baśniowych „kociar” i „kociojadów”. Krzyk, że nie można się godzić na nienawiść, przechodzić obojętnie obok krzywdy innych. A wreszcie nadzieja. Próba przerwania kręgu zła. 

W filmie Lankosza ciekawą kreację tworzy Magdalena Cielecka. Staje się świadkiem przemocy i zła, ale jednocześnie człowiekiem, który godzi się na zapłacenie wysokiej ceny, by się im przeciwstawić. Przekonują też inni wykonawcy: Dorota Kolak, Agata Buzek, Marcin Dorociński, Jerzy Trela,  Piotr Fronczewski. Mroczny klimat budują zdjęcia Marcina Koszałki. A nad wszystkim unosi się kunszt oryginalnej prozy Joanny Bator. 

 „Ciemno, prawie noc” jest kryminałem z mocnym społecznym tłem, oscylującym między baśnią, dramatem, thrillerem i horrorem. Nie na tu linearnej narracji, wszystko jest skomplikowane, mało klarowne, owiane tajemnicą. Część recenzentów uznała to za wadę. Ale przecież chodzi właśnie o klimat niepokoju, który naprawdę może widza wciągnąć i zaintrygować. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA