fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Kroniki ujawnią prawdę

„Syndrom zimowników” – kadr z filmu Piotra Jaworskiego o polskich po
materiały prasowe
Wśród 86 polskich filmów na 59. Krakowskim Festiwalu Filmowym połowa to dokumenty.

Dokument w ostatnim czasie przeżywa poważne przeobrażenia. Autorzy często próbują go uatrakcyjnić, dodając animacje czy inscenizowane sceny. Tym bardziej cieszą filmy zrealizowane z wiarą, że ciekawa historia i bohaterowie są w stanie unieść ciężar opowieści.

Gdy opowieści stanowią przyczynek do rozumienia współczesności, większa jest ich wartość. Takie są trzy polskie premiery w konkursie.

Uratowani w lwiarni

Łukasz Czajka, autor „O zwierzętach i ludziach", przypomina Antoninę i Jana Żabińskich – przedwojennych gospodarzy warszawskiego zoo, pokazywanych wcześniej w fabule „Azyl" Niki Caro. Ich dom – azyl dla słabych zwierząt i ludzi, nazwano arką Noego. W czasie II wojny ukrywali nawet 300 Żydów.

Jan Żabiński, członek AK, mógł przekraczać bramę getta, mając zgodę na konsultacje z doktorem Tenenbaumem, którego zbiór świerszczy znajdował się w zoo. Opuszczając getto, wyprowadzał ludzi, lokując w swoim domu i piwnicy, a nawet w podziemnym korytarzu starej lwiarni.

W 1954 r. Jan Żabiński z goryczą złożył rezygnację z dyrektorowania. Jego syn Ryszard, który ukrywającym nosił jedzenie, dziś ma 86 lat. Czas wymazał jego wojenne przeżycia, ale młodsza siostra komentuje archiwalia, które widzi po raz pierwszy. Utrwaliły codzienne życie zoo – niefrasobliwych, zadowolonych ludzi. Są też wypowiedzi ocalonych i świadków. To niezwykły dokument.

Także czasu wojny sięga „Naszą ojczyzną jest pamięć" Jonathana Kolodzieja Duranda, który wprawdzie jest Kanadyjczykiem, ale o polskich korzeniach, i to właśnie stało się powodem realizacji filmu.

Polscy uchodźcy

– Pochodzę z rodziny, której historia istnieje we fragmentach fotografii, dokumentów i wspomnień – mówi reżyser.

Nie tylko filmuje, jest narratorem historii o babci, Kazimierze Gerech, urodzonej przed II wojną w polskim wówczas Ostrówku, dziś – na Białorusi.

– Miałem 4 lata. Leżałem na podłodze w Montrealu i oglądałem atlas świata. Pochyliła się nade mną i powiedziała, że była z Polski i że dorastała w Afryce Wschodniej, jako uchodźczyni – wspomina w filmie reżyser.

Po śmierci babci w amerykańskich i brytyjskich kronikach odnalazł obrazy jej dzieciństwa z 1943 roku z obozu polskich uchodźców w Afryce Wschodniej. Nagranie wysłano do Londynu i przeleżało 75 lat na półce. Nigdy nie pokazano go publicznie.

– Te filmy przekręciły fakty – komentuje reżyser. – Kroniki stwierdzały, że uchodźcy są ofiarami nazistów, nie Sowietów.

Po wkroczeniu Sowietów w 1939 roku do Polski Kazimiera Gerech z rodziną została deportowana na Syberię, a po zwolnieniu i znalazła się w Uzbekistanie. Stamtąd 20 tysięcy polskich kobiet i dzieci trafiło wówczas do wiosek w sześciu krajach Afryki.

Jonathan Kolodziej Durannd dotarł do unikatowych filmowych materiałów archiwalnych. – Podjął poszukiwania śladów rodziny na Białorusi, w Tanzanii, gdzie odnalazł ludzi pamiętających polskich uchodźców. Jeździł do Shieffield, gdzie mieszka siostra jego babci, sfilmował też spotkanie sióstr.

Inny ciężar gatunkowy ma dokument „Syndrom zimowników" Piotra Jaworskiego, przypominający historię polskich polarników z drugiej połowy lat 70., wzbogacony archiwaliami pokazującymi tamtejsze życie (jest nawet pogrzeb słynnego przyrodnika Włodzimierza Puchalskiego).

Ciekawie docieka meandrów ludzkiej psychiki – zderzając po latach relacje prowadzącego eksperyment i jego uczestników. Badano, jak funkcjonują izolowane zespoły ludzi w warunkach ekstremalnych.

Obserwacje dotyczyły około 20-osobowej grupy ludzi skazanej na przebywanie ze sobą dzień i noc. Wyniki eksperymentu miały być pomocne przy wyborze ludzi i organizacji lotów kosmicznych. Mirosław Hermaszewski wspomina, że prowadzący badania był pracownikiem Instytutu Medycyny Lotniczej i prowadził selekcję do lotu kosmicznego. ?W tym czasie, w 1979 roku, w Polsce była zima stulecia i społeczne niepokoje. Wraz z upływem czasu i rosnącym stresem wynikającym także z braku dostatecznego kontaktu z bliskimi pogarszały się wzajemne relacje i rosła agresja. Tym większe oburzenie wzbudził eksperyment „cisza w eterze" polegający na wyłączeniu na jakiś czas łączności radiowej z krajem.

Lajkoniki i Smok

Ciekawe, że wyniki tych badań zainteresowały NASA. 40 lat temu wokół tego eksperymentu były kontrowersje, dziś taki rodzaj „Big Brothera" nikogo pewnie by nie zdziwił.

Historia Krakowskiego Festiwalu Filmowego sięga 1961 roku. Trzy lata później do festiwalu polskiego dołączony został program międzynarodowy. W tym roku widzowie zobaczą niemal 250 filmów w 4 sekcjach konkursowych i 11 cyklach pozakonkursowych. W międzynarodowym konkursie o Złoty Róg rywalizuje 16 dokumentów.

Z kolei wśród 46 filmów ubiegających się o najstarsze trofea festiwalu – Złotego i Srebrnego Lajkonika – jest 21 polskich dokumentów. Odbędą się też pokazy klasyki polskiego dokumentu: Bogdana Dziworskiego, Kazimierza Karabasza, Władysława Ślesickiego, Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego czy Krzysztofa Kieślowskiego.Uczczona zostanie 15. rocznica śmierci dziennikarza i filmowca Macieja Szumowskiego.

Tegorocznego Smoka Smoków za wyjątkowy wkład w rozwój światowej kinematografii otrzyma Caroline Leaf, amerykańsko-kanadyjska artystka, która otworzyła nowy rozdział w światowej animacji poklatkowej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA