fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Diabły tasmańskie wracają do Australii

Stock Adobe
Po raz pierwszy od 3 tysięcy lat w Australii kontynentalnej zamieszkają diabły tasmańskie. Stado liczące 26 osobników zostało reintrodukowane do rezerwatu niedaleko Sydney.

Według naukowców w kontynentalnej Australii ssaki te zostały wytrzebione około 3 tysięcy lat temu. Najprawdopodobniej znakomity udział miały w tym stada dingo.

Diabeł tasmański, mięsożerny torbacz, żyje jeszcze, jak jego nazwa wskazuje, na Tasmanii, ale jego populacja systematycznie maleje. Już w 1941 roku gatunek został objęty ochroną.

W późnych latach 90. XX wieku, gdy  liczebność diabła oceniana była na 150 tys. zwierząt, gatunek został zaatakowany przez chorobę - zakaźny rak pyska, która drastycznie zmniejszyła ich liczbę. 

Pierwszych 26 zwierząt zostało wprowadzonych do rezerwatu Barrington Tops, na północ od Sydney.  W ciągu następnych dwóch lat stado ma się powiększyć o jeszcze 40 diabłów. Do przeprowadzki wybrano młode i zdrowe diabły, które powinny być chętne do rozmnażania. Sezon rozrodczy będzie w lutym.

Z czasem planowane jest przesiedlenie niektórych diabłów na nieogrodzone tereny.

Diabeł tasmański, który swoją nazwę zawdzięcza głównie wydawanym przez siebie przeraźliwym dźwiękom i agresywnemu usposobieniu, nie jest pierwszym gatunkiem reintrodukowanym do natury. W latach 90. do Parku Narodowego Yellowstone w USA ponownie wyprowadzono na wolność wilki, niemal wytrzebione przez myśliwych.

W 1996 roku wypuszczono ich 31. Wilki policzono w 2019 - jest ich 61 i żyją w 8 watahach.

W Wielkiej Brytanii z kolei ekolodzy przeprowadzili pięcioletni proces oddawania naturze bobrów. Proces zakończył się na początku tego roku, obecnie dwie bobrze rodziny rozmnażają się w River Otter w Devon. Zwierzęta, niegdyś pospolite na Wyspach, zostały wybite przez człowieka około 400 lat temu.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA