fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Katarzyna Jagiełło: Kto podważa status Puszczy Białowieskiej nie powinien określać siebie patriotą

tv.rp.pl
- To jest niesamowite, że minister potrafi w każdym momencie, gdy okazuje się, że wszystkie światła kamer i nasza uwaga powinny się skierować na Puszczę, minister wykonuje takie aikido i znajduje jakiś taki nowy pomysł, jak odwrócić uwagę od tej nielegalnej wycinki – powiedziała w programie #RZECZoPOLITYCE Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska, komentując słowa ministra środowiska Jana Szyszki i nielegalnym wpisaniu Puszczy Białowieskiej.

- Na tych dokumentach są podpisy ministra (Andrzeja) Koniecznego – który był wówczas nadleśniczym w Białowieży – tam jest nadleśniczy (Dariusz) Skirko, nadleśniczy (Grzegorz) Bielecki, który odegrał dość kluczową rolę w tej stosunkowo brutalnej, że tak powiem, interwencji policji, podczas którejś z blokad wycinki Puszczy Białowieskiej. Minister doniósł właśnie na swoich ludzi – stwierdziła Jagiełło.

- Puszcza jest i powinna być na liście UNESCO i to dokładniej w tej kategorii, w której jest, czyli jako obiekt przyrodniczy. Myślę, że każdy, kto podważa ten status i podważa tę wartość Puszczy – co minister robi niestety nieustannie – nie powinien określać siebie patriotą – dodała.

Działaczka Greenpeace jest zdania, że kornik „kornik zawsze w puszczy był, co więcej – kornik tam zawsze będzie, niezależnie od tego, jak mocno zdemoluje lasy minister Szyszko i jego ekipa”. - Teraz jest okres, kiedy mamy go wyjątkowo dużo, dlatego że po pierwsze przesuwa się granica występowania świerka. Świerk podąża za zmianami klimatycznymi i musimy się przyzwyczaić - powiedziała.

- My czasami mamy takie pragnienie, żeby Puszcza i wiele innych rzeczy miało taki jakiś wzorcowy obraz. „To jest zastygnięty obraz Puszczy, tak powinna Puszcza wyglądać”. Puszcza jest żywym organizmem i reaguje na to wszystko, co się dzieje dookoła. Od wielu lat mamy problem z poziomem wody w Puszczy Białowieskiej – to są zmiany klimatyczne ale też m.in. fatalna gospodarka – zmeliorowano Puszczę jeszcze w czasach PRL, nie zrobiono nic, żeby te błędy naprawić. Lustro wody obniżyło się dość znacząco, świerki mają płytki system korzeniowy, osłabione drzewa są atakowane przez korniki. Co jakiś czas taki sprzyjający zestaw warunków powoduje właśnie takie namnożenie kornika – tłumaczyła Jagiełło.

Działaczka zdradziła, że spotkała się z ministrem Szyszką jeszcze w czasach, gdy był w opozycji. - Nie chcę tutaj oceniać ministra jako osoby. Ja często mówię „minister Szyszko kłamie” i za każdym razem, kiedy to mówię, to odczuwam serdeczny żal. Bo wolałabym, żeby minister jakiejkolwiek frakcji robił swoją pracę porządnie – skomentowała.

- Ta sytuacja, że obywatele znajdują się w tej chwili w Puszczy Białowieskiej, własnymi ciałami blokują ciężkie maszyny, które demolują Puszczę, to jest jakaś porażka jako państwa. Ja naprawdę chciałabym, żebym mogła być gdzie indziej, żeby ludzie, którzy tam są, zajmowali się innymi sprawami, a nie właśnie bronili Puszczy przed ministrem Szyszką – powiedziała gość programu #RZECZoPOLITYCE.

Jak jej zdaniem skończy się spór o Puszczę Białowieską? - Miejmy nadzieję, że niewielkim blamażem Polski – powiedziała Katarzyna Jagiełło.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA