fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Prawnik: nie musisz dawać w zaświadczenia o stanie zdrowia dziecka

AdobeStock
Początek września to nowy rok szkolny, a także dla wielu dzieci powrót lub rozpoczęcie przygody ze żłobkiem albo przedszkolem. I pojawiający się od lat problem z zaświadczeniami o stanie zdrowia dziecka.

Jak informuje Onet - wiele placówek wymaga takiego dokumentu, jeżeli dziecko przez jakiś czas było chore. Niektóre proszą o niego również jeszcze przed pierwszym przybyciem podopiecznego. Radca prawny Justyna Rokita-Kasprzyk wyjaśnia, że nie mają takiego prawa i radzi, co rodzice mogą zrobić, jeżeli przedszkole lub żłobek jednak go żądają.

Doświadczeni rodzice już wiedzą, że jedną z pierwszych rzeczy, która spotka początkującego żłobkowicza lub przedszkolaka będzie infekcja. Nie da się ukryć, że dzieci uczęszczające do takich placówek chorują więcej, szczególnie na samym początku. A teraz w dobie epidemii koronawirusa wszyscy jesteśmy jeszcze bardziej wyczuleni na tym punkcie. Pokasływanie czy katarek nie brzmią już wcale tak niewinnie. Przedszkola i żłobki chcą mieć pewność, że uczęszczające tam dzieci faktycznie są zdrowe. Dlatego wymagają od rodziców stosownych zaświadczeń lekarskich. Warto mieć świadomość, że robią to bezprawnie.

Justyna Rokita-Kasprzyk, radca prawny znana również na Instagramie jako "matkacodozasady" wyjaśnia dla Onetu, dlaczego nie musimy się na to godzić i dostarczanie do żłobka czy przedszkola zaświadczeń o stanie zdrowia dziecka nie jest naszym obowiązkiem.

Czytaj więcej na onet.pl

Źródło: onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA