fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dodatki Specjalne

Ogromne wpływy są na wyciągnięcie ręki – rola Polski na Nowym Jedwabnym Szlaku

Nowy Jedwabny Szlak to aktualnie jedna z najważniejszych globalnych inicjatyw gospodarczych, angażująca niemal 200 krajów i uwzględniająca zarówno transport morski, jak i kolejowy.

Materiał powstał we współpracy z ROHLIG SUUS Logistics

To właśnie ten ostatni jest szczególnie ważny dla Polski, ponieważ może przynieść wiele korzyści – przyczynić się do wzrostu gospodarczego, jak również umocnić pozycję kraju i polskich firm na arenie międzynarodowej.

O tym, jak duży potencjał drzemie w kolejowym projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku, nie trzeba nikogo przekonywać. Wstrzymany ruch lotniczy, ograniczenia w transporcie morskim czy zamknięte granice lądowe sprawiły, że to właśnie kolej stała się dla wielu firm alternatywą transportu towarów w czasie pandemii Covid-19. Tylko w pierwszym półroczu 2020 r. liczba przewiezionych towarów zwiększyła się o ponad 40 proc. w stosunku do 2019 r., a od 2013 r. liczba pociągów na trasie Chiny–Polska zwiększyła się aż stukrotnie. Co więcej, zapotrzebowanie na wykorzystanie lądowej trasy Nowego Jedwabnego Szlaku wciąż rośnie. Polski sukces liczony w postaci jak największego udziału w obsłudze szlaku w Europie jest uzależniony od poziomu naszej konkurencyjności pod względem infrastruktury.

Niestety, jak wykazał również raport ROHLIG SUUS Logistics „Nowy Jedwabny Szlak", Polska nie jest jedynym krajem, który chce być regionalnym liderem koncepcji Nowego Jedwabnego Szlaku. Od kilku lat Rosja, Czechy, Słowacja czy Węgry inwestują znaczące środki w infrastrukturę, planując przejąć ruch kolejowy z Chin. Działające już połączenia intermodalne, omijające Polskę drogą morską, powstający terminal w Kownie, planowana linia szerokotorowa z Koszyc do Wiednia, a także największy w Europie projekt budowy kolejowego terminala intermodalnego w Fényeslitke na Węgrzech – wszystkie te projekty mogą obniżyć atrakcyjność Polski.

Kluczowe powinno być zatem przede wszystkim sprawienie, aby nasz kraj nie był tylko przystankiem na trasie do niemieckich, francuskich czy holenderskich terminali. Powinniśmy dołożyć starań, aby stać się hubem logistycznym dla całej Unii Europejskiej. A przecież mamy do tego predyspozycje – jesteśmy europejskim gigantem sektora logistycznego, z realnym szansami na wzrost. Według danych Eurostatu w 2019 r. Polska miała bardzo duży udział w transporcie ogółem UE (17 proc.) oraz w przewozach międzynarodowych UE, z udziałem przekraczającym 32 proc. . Chociaż pandemia Covid-19 mogła nieznacznie wyhamować dynamikę wzrostu, to jednak w perspektywie długoterminowej sytuacja sektora logistycznego powinna nastrajać optymistycznie.

Według danych CEBR na realizacji projektu Nowego Jedwabnego Szlaku PKB Polski do 2040 r. może zyskać aż 48 mld dol. W czasach niepewności gospodarczej i coraz częściej występujących kryzysowych czynników zewnętrznych tak duże projekty powinny być traktowane priorytetowo. Jednak największym wyzwaniem jest rozwój infrastruktury – budowa centralnego terminala logistycznego, usprawnienie przejazdów między trójmiejskimi portami a terminalami logistycznymi czy chociażby modernizacja linii kolejowych. Bez tych inwestycji Nowy Jedwabny Szlak może okazać się pociągiem, do którego Polska nie zdąży wsiąść.

Robert Roszko, dyrektor operacyjny w produkcie kolejowym w firmie ROHLIG SUUS Logistics

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA