fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Konsumpcja przebiła najśmielsze oczekiwania. Spory wzrost

Fotorzepa, Robert Gardziński
Sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu o 3 proc. Ekonomiści spodziewali się spadku 0,7 proc.

W lipcu w sklepach Polacy zostawili o 3 proc. więcej niż rok temu – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego i o 6,5 proc. więcej niż w czerwcu. W czerwcu sprzedaż detaliczna spadła o 1,3 proc. rok do roku.

W lipcu największy wzrost zaobserwowano w sklepach sprzedających „meble, rtv i agd” (o 15,8 proc.). Wzrosła także sprzedaż w grupie: „tekstylia, odzież, obuwie” (o 5,3 proc.), „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (o 2,3 proc.) oraz „pojazdy samochodowe, motocykle, części (o 0,7 proc.).

Czytaj także: Odbicie produkcji przemysłowej ma niemal kształt litery „V”

Spadek sprzedaży wykazały natomiast jednostki handlujące paliwami (o 2,8 proc.), żywnością (o 1,0 proc.), jak również podmioty zaklasyfikowane do grupy „pozostałe” (o 1,4 proc.). Sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków utrzymała się na niezmienionym poziomie.

W lipcu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem odnotowano spadek wartości sprzedaży detalicznej przez internet w cenach bieżących (o 10,3 proc.). Udział tej sprzedaży spadł z 7,7 proc. w czerwcu br. do 6,5 proc. w lipcu br. – podał też GUS.

GUS podał też dane o produkcji budowlano-montażowej. W lipcu była ona niższa o 10,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku oraz niższa o 3,6 proc. w stosunku do czerwca 2020 roku. Ekonomiści w ankiecie „Rzeczpospolitej” spodziewali się płytszego spadku, o 4,1 proc.

- Sprzedaż detaliczna, podobnie jak produkcja przemysłowa, znalazła się na ścieżce V-kształtnego ożywienia – skomentował na Twitterze Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. – Gorzej jest w budownictwie, co wskazuje na załamanie inwestycji w warunkach skrajnie wysokiej niepewności – dodał.

- Dane o sprzedaży potwierdzają szybkie odbicie wydatków konsumpcyjnych po okresie obostrzeń – wtóruje Piotr Popławski z ING Banku Śląskiego. – I choć nie obejmują one sektora usług, można przypuszczać, że popyt również w tym obszarze poprawił się. Już dane o PKB za 2kw20 sugerowały, że popyt na usługi nie pogorszył się tak mocno jak można było się tego obawiać – zaznaczył.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA