Obecnie na każdy punkt szczepień przypada ok. 30 szczepionek na COVID-19 na tydzień.
- Zabrakło miejsc w Warszawie już ok. godziny 1:30. Dwie bliskie mi osoby zapisaliśmy (do centrów) pod Warszawą. Punktów szczepień jest za mało - mówił w TVN24 dr Grzesiowski.
Dr Grzesiowski relacjonował, że próba rejestracji bliskich osób zajęła mu ok. godziny. - Jedną osobę udało się zarejestrować na 7 marca, drugą na 16 marca - poinformował.
Dr Grzesiowski zauważył jednocześnie, że "te rejestracje są umowne, dlatego, że rejestrujemy tylko po 30 osób tygodniowo do jednego punktu szczepień".
Tymczasem, jak mówił, w lutym "będzie więcej szczepionek i te terminy się poprzesuwają". - Może być zamieszanie, ale sądzę że szybciej da się zaszczepić te osoby, niż wskazuje na to (obecny) kalendarz - dodał.
Dr Grzesiowski mówił jednocześnie, że "musimy się spieszyć ze szczepieniami bo gonią nas nowe warianty wirusa". - Im dłużej trwają szczepienia tym więcej mamy zakażeń - a im więcej zakażeń tym więcej szans na nowe warianty wirusa - ostrzegał.
Ekspert stwierdził też, że "mamy niepotrzebny szturm pacjentów, którzy chcą się rejstrować bardzo szybko, a dostają terminy za półtora miesiąca". - Pacjenci są sfrustrowani - mówił.