Zgodnie z decyzją władz, lokale gastronomiczne będą mogły oferować usługi na wynos nie później niż do północy. W restauracjach i barach maksymalnie sześć osób będzie mogło przebywać wspólnie, a od godziny 18:00 klienci takich lokali będą mogli być obsługiwaniu wyłącznie przy stolikach.
Burmistrzowie będą mogli wydawać zakazy wchodzenia po godz. 21:00 na tereny publiczne, np. ulice czy place.
Czytaj także: Rekordowo dużo nowych zakażeń koronawirusem we Włoszech
Zawieszona zostanie możliwość organizowania publicznych imprez, festiwali, konferencji czy targów. Wstrzymane zostaną także rozgrywki amatorskich sportów drużynowych.
Włoski rząd nie wyklucza wprowadzenia zakazu działalności basenów oraz siłowni. Decyzja w tym zakresie ma zapaść w tym tygodniu.
Szkoły ponadpodstawowe oraz wyższe są zachęcane do zwiększania skali edukacji zdalnej.
Premier Giuseppe Conte oświadczył, że do walki z drugą falą epidemii koronawirusa Włochy są lepiej przygotowane niż miało to miejsce na wiosnę. - Podwoiliśmy liczbę personelu na oddziałach intensywnej terapii, zainwestowaliśmy miliardy w służbę zdrowia, produkujemy miliony maseczek - zapewnił.
Szef włoskiego rządu przyznał jednocześnie, że zdaje sobie sprawę, iż nowe obostrzenia negatywnie wpłyną na gospodarkę.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.