fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Resort zdrowia: Żaden powiat nie jest "czerwony"

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę powiatów, na terenie których z uwagi na wzrost liczby zakażeń koronawirusem obowiązują dodatkowe rygory. Po raz pierwszy żaden powiat nie został umieszczony w strefie czerwonej. Na liście "żółtej" znalazły się trzy powiaty, wprowadzeniem obostrzeń zagrożonych jest pięć miejsc.

O wprowadzeniu nowych zasad w związku z epidemią rząd poinformował przed miesiącem. - Wprowadzamy nowe obostrzenia w sposób zregionalizowany - mówił ówczesny wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Zaznaczył, że kraj podzielony został na trzy strefy - zieloną, żółtą i czerwoną.

Resort dokonał podziału według liczby nowych przypadków SARS-CoV-2 na 10 tys. mieszkańców. Jeśli zakażeń jest więcej niż 12 na 10 tys. osób, to powiat klasyfikowany jest jako czerwony, jeśli od 6 do 12 - żółty, a jeśli mniej niż 6 - to zielony.

Dowiedz się więcej:
Koronawirus w Polsce: Liczba nowych zakażeń najwyższa od pięciu dni

Lista jest aktualizowana co tydzień.

Na obowiązującej od 5 września liście trzy miejsca zaliczono do strefy czerwonej, siedem do żółtej, zaś zagrożonych dodatkowymi obostrzeniami ("niebieskich") było dziesięć powiatów.

W czwartek kolejne zmiany na liście powiatów "żółtych", "czerwonych" i "niebieskich" ogłosił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Poinformował, że od 12 września na liście powiatów objętych obostrzeniami znajdą się trzy miejsca.

- Uśmiech na mojej twarzy wskazuje na to, że mamy tylko same dobre wiadomości. Po raz pierwszy od momentu, kiedy wprowadziliśmy w Polsce podział na powiaty z obostrzeniami, czyli na strefy żółte i czerwone, w strefie czerwonej nie mamy żadnego powiatu w Polsce - powiedział.

Do strefy żółtej zaliczono trzy powiaty: limanowski i tatrzański (woj. małopolskie) oraz gostyński (woj. wielkopolskie).

Na liście ostrzegawczej, obejmującej miejsca, gdzie prawdopodobieństwo wprowadzenia obostrzeń jest znaczne, jeśli utrzyma się obecny trend epidemiczny, są powiaty: głubczycki i kluczborski (woj. opolskie), myślenicki i nowotarski (woj. małopolskie) oraz aleksandrowski (woj. kujawsko-pomorskie).

- Nasza strategia działań punktowych przynosi efekty. Wprowadzenie stref czerwonej i żółtej powoduje, że wprowadzane restrykcje skutkują tym, że większej liczby nowych zakażeń koronawirusem w tych powiatach nie obserwujemy - oświadczył Kraska.

Wiceminister zdrowia poinformował także, że do wszystkich szpitalnych oddziałów ratunkowych oraz do 26 izb przyjęć rozpoczęta została wysyłka 500 tys. testów antygenowych. - Są to testy, które pozwalają na dość szybką diagnostykę w kierunku SARS-CoV-2 - podkreślił dodając, że testy trafią w sumie do 264 podmiotów. Jak przekazał Kraska, badanie trwa od 10 do 30 minut. - Testy mają rekomendację konsultanta ds. chorób zakaźnych, mikrobiologii i epidemiologii - zaznaczył.

- Te testy będą stosowane w miejscach, gdzie mamy dużą kumulację pacjentów, czasem w dość krótkim czasie. Będą wykonywane pacjentom z dużymi objawami, które towarzyszą ostrej infekcji dróg oddechowych, bo wtedy te testy rzeczywiście się sprawdzają - mówił.

Dodatni wynik testu antygenowego ma być potwierdzany testem PCR. Szybkie testy mają ułatwić personelowi medycznemu bezzwłoczne odizolowanie pacjentów zakażonych koronawirusem.

W strefie czerwonej obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej oraz ograniczenia liczby osób w kościołach i miejscach kultu religijnego (1 osoba na 4 m kw., 150 osób na zewnątrz) a także w lokalach gastronomicznych (1 osoba na 4 m kw.). Zakazana jest działalność parków rozrywki i wesołych miasteczek, w kinach zajęte może być nie więcej niż 25 proc. miejsc. Do 50 ograniczono także maksymalną liczbę uczestników wydarzeń rodzinnych, np. wesel i pogrzebów. Wydarzenia sportowe mogą się odbywać bez publiczności.

W strefie żółtej należy w miejscach publicznych utrzymywać dystans społeczny 1,5 m. W weselu czy pogrzebie uczestniczyć może nie więcej niż sto osób. Ograniczona została dozwolona liczba uczestników kongresów i targów (1 osoba na 4 m kw.), a także widzów imprez sportowych (25 proc.).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA