fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

E-plany nie rozwiążą wszystkich problemów

Procedury planistyczne będą mogły toczyć się wirtualnie
AdobeStock
Rząd proponuje, by uwagi do miejscowych planów można było składać online. Inwestorzy obawiają się, że może to prowadzić do blokowania projektów.
Prace nad miejscowymi planami, studium czy uchwałą krajobrazową będą prowadzone online. Pojawią się też uproszczenia przy podziale działek. W czasie pandemii elektrownia nie odetnie prądu, mimo że nie opłaciło się rachunków. Rząd proponuje również, by wprowadzić wakacje kredytowe.

E-plany nie zawsze są super

Takie rozwiązania zawiera kolejna, czwarta już tarcza antykryzysowa.
Nowe przepisy przewidują, że projekty dokumentów planistycznych będą zamieszczane na stronie internetowej urzędów w zakładce BIP. Tam też mają być publikowane informacje o podjęciu uchwał o przystąpieniu do sporządzania studium, miejscowego planu czy uchwały krajobrazowej. Mieszkańcy będą mogli wnosić uwagi oraz wnioski do projektów zarówno w postaci papierowej, jak i elektronicznej: wysyłać je e-mailem lub przy pomocy formularzy z Biuletynu Informacji Publicznej. Ponadto uwagi będzie można wnosić do protokołu ustnie, a dyskusja publiczna będzie prowadzona online.
Rada Miasta będzie mogła również uchwalić taki dokument planistyczny online.
Proponowane rozwiązania budzą mieszane uczucia wśród prawników i inwestorów.
– Rewolucja elektroniczna, która dzieje się na naszych oczach, to bardzo dobry kierunek. Ale wiem ze swojego doświadczenia, że w niektórych wypadkach nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu człowieka z człowiekiem – mówi Rafał Dębowski, adwokat specjalizujący się w prawie nieruchomości.
– Chodzi głownie o debatę publiczną nad projektem planu. Nie wszystko da się pokazać w internecie, zwłaszcza w przypadku map. Często uczestniczący w dyskusji pokazują też własne prezentacje, dochodzi do wymiany zdań etc. W internecie nie jest to możliwe – twierdzi mec. Dębowski.
Polski Związek Firm Deweloperskich również chwali projekt, ale widzi też jego wady.
– Powinny być ograniczenia, jeśli chodzi o składanie online uwag do projektu miejscowego planu. Prawo do tego powinni mieć mieszkańcy, a nie wszyscy. Obawiamy się bowiem, że po wejściu w życie przepisów szybko pojawią się różne podmioty, które będą składać setki uwag tylko po to, by zablokować inwestycję, a następnie będą np. składać deweloperowi propozycje nie do odrzucenia, że w zamian za wycofanie uwag oczekują odpowiedniej gratyfikacji finansowej – uważa Konrad Płochocki, dyrektor generalny PZFD.

Uproszczenia w geodezji

Tarcza 4.0. wprowadza także możliwość poświadczania przez wykonawców prac geodezyjnych za zgodność z oryginałem kopii protokołów, map i innych dokumentów. Obecnie jest to główna przeszkoda we wprowadzeniu pełnego elektronicznego obiegu tego typu dokumentów. Brak przepisu powoduje, że jeśli w wyniku pracy geodezyjnej, np. przy podziale działki, powstają wyżej wymienione dokumenty, muszą być w oryginale (w wersji papierowej) złożone do powiatowego ośrodka dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej.
Projekt zwalnia z opłat część materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, co pozwoli na sprawniejszą realizację prac geodezyjnych i ułatwienie realizacji procesu inwestycyjnego w warunkach pandemii. Wprowadza termin dziesięciu dni roboczych na zgłoszenie prac.

Wakacje i media

Będzie też taryfa ulgowa dla niepłacących rachunków za media. Chodzi o ciepło, prąd i gaz. Jeżeli nie ureguluje się ich na czas, dostawcy nie odetną światła czy gazu. Zakaz obowiązuje tylko w czasie pandemii. Później trzeba uregulować swoje zobowiązania.
Nowe przepisy przewidują także wakacje kredytowe. Mogą z nich skorzystać m.in. osoby, które spłacają kredyt hipoteczny zaciągnięty w banku na mieszkanie.
Wniosek w tej sprawie składa się do banku na trwałym nośniku. Może to zrobić tylko kredytobiorca, który utracił pracę lub inne główne źródło dochodu. Następnie bank w ciągu 14 dni od otrzymania wniosku przekaże kredytobiorcy potwierdzenie, w którym poda okres zawieszenia umowy oraz wysokość opłat za ubezpieczenia. Brak potwierdzenia nie wpłynie na rozpoczęcie zawieszenia wykonania umowy.
Rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych krytykuje Związek Banków Polskich.
– Te rozwiązania są spóźnione. W połowie marca rząd zaapelował do banków o wprowadzenie w czasie pandemii wakacji kredytowych, a te odpowiedziały na apel rządu i bardzo szybko to zrobiły – mówi Tadeusz Białek, wiceprezes ZBP.
– Od połowy marca wprowadziły możliwość odroczenia spłat kredytu na trzy miesiące. Wystarczy, że doszło do pogorszenia sytuacji życiowej kredytobiorcy w związku z pandemią, a nie tylko do utraty pracy lub głównego źródła dochodu. Do tej pory wpłynęło do banków ponad milion wniosków, a w ok. 900 tys. przypadków doszło do odroczenia spłaty kredytu – dodaje Tadeusz Białek.
– W marcu i kwietniu wdrożyliśmy ułatwienia w spłacie kredytów zarówno dla klientów detalicznych, jak i dla firm. Do tej pory ułatwieniami zostało objętych na wniosek klientów ok. 8 proc. wszystkich umów kredytowych. Największym zainteresowaniem propozycje te cieszyły się wśród posiadaczy kredytów gotówkowych (ok. 10 proc. umów), a najmniejszym wśród klientów firmowych (ok. 1 proc. umów). Poziom decyzji negatywnych jest bardzo mały, gdyż zgodnie z apelem m.in. ZBP ze zrozumieniem podchodzimy do ciężkiej sytuacji naszych klientów w tym trudnym dla wszystkich okresie – twierdzi Artur Newecki z Getin Noble Banku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA