Reklama

Halloween, jakiego Londyn nie widział

31 października Królestwo wychodzi z Unii niezależnie od wszystkiego – obiecał po wyborze na premiera Johnson.
Tylko 31 proc. Brytyjczyków ocenia Borisa Johnsona pozytywnie, a mimo to został premierem. Na zdjęci

Tylko 31 proc. Brytyjczyków ocenia Borisa Johnsona pozytywnie, a mimo to został premierem. Na zdjęciu ze swoim politycznym przeciwnikiem z Partii Konserwatywnej Jeremym Huntem

Foto: AFP

Akronim słów „deliver brexit", „unite the country" i „defeat Jeremy Corbyn" wychodzi po angielsku słabo: to „dud", niewypał. Dlatego do wymienionych obietnic (wyprowadzenia kraju z Unii przed końcem października, ponownego zjednoczenia społeczeństwa i pokonania lidera laburzystów) Boris Johnson dodał jeszcze „energise Britain", zarazić kraj nową energią. Wychodzi „dude" – koleś: nieco bardziej strawny skrótowiec.

Ale zdecydowana większość Brytyjczyków uważa, że to jednak „dud" lepiej oddaje prawdę. Zdaniem YouGov aż 56 proc. z nich ma negatywną opinię o nowym premierze, a tylko 31 proc. odnosi się do niego pozytywnie. Dla 63 proc. to człowiek, który stracił kontakt z rzeczywistością (17 proc. sądzi inaczej), 53 proc. uważa, że mowa o polityku nieuczciwym, dla którego kłamstwo jest rzeczą równie naturalną, co oddychanie (20 proc. jest odmiennego zdania), 55 proc. zaś uważa, że robi rzeczy przede wszystkim na pokaz, a nie po to, aby coś faktycznie osiągnąć (26 proc. jest odmiennego zdania).

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama