Zdaniem Foxa szanse na to, że dojdzie do twardego Brexitu, wynoszą obecnie ok. 60 procent.

Wielka Brytania przestanie być członkiem UE 29 marca 2019 roku. Do tego czasu Londyn i Bruksela chciałyby zakończyć negocjacje na temat relacji Wielkiej Brytanii z UE po Brexicie.

Fox w rozmowie z "Sunday Times" przyznał, że początkowo uważał iż szanse na zawarcie porozumienia z UE wynoszą ok. 50 proc., ale - jak dodał - teraz ryzyko tzw. twardego Brexitu się zwiększyło.

Zdaniem ministra UE musi zdecydować czy działać zgodnie z interesami ekonomicznymi mieszkańców Wspólnoty, czy też przyjąć stanowisko zdeterminowane "obsesyjnym przywiązaniem" do swoich zasad.

- Myślę, że nieprzejednane stanowisko komisji popycha nas w stronę braku porozumienia - dodał Fox.

- Ustaliliśmy podstawowe zasady, na jakich porozumienie może zostać zawarte, ale jeśli UE zdecyduje, że teologiczna obsesja niewybranych będzie miała priorytet nad ekonomicznych dobrostanem Europejczyków, wówczas będzie to biurokratyczny Brexit, nie Brexit należący do ludzi, a wówczas rozwiązanie może być tylko jedno - stwierdził brytyjski minister.

- Zadaniem 27 państw UE jest zdecydować, czy chcą by ideologiczna czystość KE była zachowana kosztem prawdziwych gospodarek - dodał Fox.

W piątek stojący na czele Banku Anglii Mark Carney ostrzegł, że twardy Brexit doprowadzi do zakłócenia handlu i aktywności ekonomicznej Wielkiej Brytanii, a także będzie skutkował czasowym wzrostem cen na Wyspach. Zapewnił jednak, że system finansowy Wielkiej Brytanii jest w stanie wytrzymać wszelkie post-Brexitowe wstrząsy. Mimo to jego wypowiedź doprowadziła do osłabienia funta.