fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Firmy chcą maksymalizować swój pozytywny wpływ na społeczeństwo

O odpowiedzialnym biznesie dyskutowali goście kolejnego odcinka programu Marcina Piaseckiego „Na celowniku”
Archiwum
Problemy społeczne są coraz bardziej złożone. Dlatego stawienie im czoła wymaga współpracy biznesu, państwa i organizacji pozarządowych.

Jakie trendy dominują w tej chwili w budowaniu społecznej odpowiedzialności firm?

– Biznes odchodzi od pojedynczych działań, czy to społecznych, czy to stricte charytatywnych, na rzecz pewnego całościowego, strategicznego myślenia o odpowiedzialności firmy – mówiła podczas programu Mirella Panek-Owsiańska, prezes Forum Odpowiedzialnego Biznesu. – Drugi trend to partnerstwa. Coraz bardziej złożone problemy społeczne wymagają współpracy kilku sektorów. Nie jest tak, że organizacje pozarządowe same są w stanie rozwiązać na przykład problem ubóstwa. Dlatego coraz więcej tworzy się ciekawych partnerstw, w których biznes daje swój know-how – dodała.

Po co firmy jednak w ogóle interesują się sferą, która wykracza poza zakres ich działalności? – Żeby lepiej zarządzać, żeby pracownicy byli bardziej zadowoleni, bardziej lojalni, żeby być lepszym sąsiadem, żeby być uznawanym za pożądaną firmę w jakiejś miejscowości – odpowiadała Panek-Owsiańska. Jej zdaniem powodów jest bardzo wiele. I nie są to przyczyny wizerunkowe, firmy chcą pokazać, w jaki sposób wpływają na świat, chcą maksymalizować swój pozytywny wpływ.

Zaangażowanie mile widziane przez klientów

Dla polskich konsumentów, jak podkreślała prof. Dominika Maison z Uniwersytetu Warszawskiego, społeczne zaangażowanie firm bardzo powoli staje się istotnym czynnikiem na przykład przy decyzjach zakupowych.

– W badaniach Barometr CSR pytaliśmy o to, czy firmy powinny się angażować. Oczywiście respondenci odpowiadają: tak, powinny. Ale również „tak" odpowiadali na pytanie, czy kupią produkt firmy, o której wiedzą, że się nie angażuje. Czyli jeszcze nie mamy tego odruchu, żeby wybierać te firmy, które się bardziej angażują – mówiła prof. Maison. – Myślę, że społeczna odpowiedzialność ma coraz większe znaczenie. Jeszcze się uczymy jako społeczeństwo tego, żeby z takiej strony patrzeć na biznes.

– Trudno jest też powiedzieć, która firma jest odpowiedzialna, ponieważ mamy dużo obszarów zaangażowania społecznego – dodała Mirella Panek-Owsiańska. – Można być odpowiedzialnym w stosunku do klientów, oferować produkty dobrej jakości i mieć dobry serwis gwarancyjny, natomiast być bardzo nieodpowiedzialnym w stosunku do własnych pracowników. Dlatego wolimy mówić o tym, że społeczna odpowiedzialność biznesu to pewna droga, że firma ciągle się uczy, ciągle się doskonali.

Misje fundacji

Przykładem szczególnego zaangażowania firm jest Fundacja Dorastaj z Nami, którą sześć lat temu założyła koalicja 27 firm. – Naszym celem jest wspieranie edukacji dzieci, których rodzice zginęli w trakcie pełnienia służby publicznej, policjantów, żołnierzy, strażaków, ratowników górskich. Wszystkich osób, które dbają o nasze bezpieczeństwo – mówiła prezes fundacji Magdalena Pawlak. – Naszą misją jest też budowanie etosu służby publicznej – dodała.

Funkcjonowanie fundacji jest uzależnione od donatorów. – Pytanie, w jaki sposób firmy patrzą na fundację, którą powołały – podkreślała prezes Pawlak. – Często rozmawiając z firmami, spotykamy się ze stwierdzeniem, że one posiadają również swoją fundację i mają własny CSR. Ale przecież my też jesteśmy ich fundacją. I tutaj rodzi się bardzo poważny problem – jaka jest odpowiedzialność biznesu za to, że kiedyś powołał jakąś organizację, i czy fundator tak samo jak założyciel każdej fundacji korporacyjnej powinien tę organizację utrzymywać – dodała.

– Tak się złożyło, że robiłam badania, jak ludzie postrzegają w Polsce służby publiczne – zauważyła prof. Maison. – Kto powinien pomagać tym osobom, dzieciom strażaka, który zginął, dzieciom policjanta, który zginął podczas pełnienia służby? Większość Polaków powiedziała – niech to państwo się tym zajmuje. Ale tu mówimy o bardzo trudnym rodzaju pomagania, który nazywam wspieraniem rozwoju osobowości. To nie jest tak, że te dzieci są głodne i z głodu będą umierały. Ludziom jest zawsze łatwiej pomagać takim osobom. A tutaj mamy do czynienia na przykład ze wspieraniem edukacji czy zastąpieniem w pewien symboliczny sposób tej roli ojca – dodała.

Zdaniem Magdaleny Pawlak rola państwa w tej sytuacji jest bardzo istotna, ale nie jest w stanie zapewnić całej pomocy po tragedii. – Najczęściej giną ludzie w bardzo młodym wieku, którzy zostawiają młode rodziny. Jest bardzo ważne, żeby tym rodzinom pokazywać, że my doceniamy tych, którzy zmarli na służbie. Powtarzamy im, że to był bohater. Wtedy ta śmierć zaczyna nabierać dla dzieci i dla tej rodziny kompletnie innej wartości – mówiła.

W jakim stopniu fundacja przedstawia swoją działalność na zewnątrz, w jaki sposób tłumaczy biznesowi, w tym fundatorom, w jak ważnym procesie uczestniczy? – Czasami są to niestety bardzo delikatne sprawy – podkreśliła Magdalena Pawlak. – Są to osoby, które mają za sobą dużą tragedię, często nie chcą wracać do tego. Ale próbujemy. Robiliśmy też kampanię społeczną pod tytułem „Bohaterowie proszą cię o pomoc". Zyskała spory rozgłos.

Horyzont czasu

Jednak długotrwałe zaangażowanie biznesu w działalność różnych fundacji jest jednym z problemów zaangażowania społecznego.

– Trzeba się dobrze zastanowić, jaka jest rola założyciela w procesie rozwoju fundacji – zauważyła Mirella Panek-Owsiańska. – Powiedziałabym, że przede wszystkim dialog. Może być tak, że założyciel daję kapitał na pięć lat działalności, ale potem fundacja sama musi znaleźć środki na dalsze funkcjonowanie. Powiedziałabym, że takie podejście jest właściwe. Fundator ma prawo tak zrobić, jeśli to dzieje się w jakimś dialogu i porozumieniu.

Gdy wszyscy są zwycięzcami

Szefowa Fundacji Odpowiedzialnego Biznesu podkreśliła, że w działalności CSR, społecznej trzeba mieć do czynienia z sytuacją win-win. – Zyskuje coś firma, zyskuje coś społeczeństwo, organizacja – mówiła. – Coraz więcej firm w dojrzały sposób wybiera sobie obszary, w które się angażuje. Takie, w których może spożytkować w najlepszy sposób swój know-how. Na przykład firmy produkujące żywność zajmują się kwestiami niedożywienia dzieci. Firmy związane z motoryzacją zajmują się kwestiami bezpieczeństwa na drodze. I to według nas jest najlepsze połączenie, ponieważ firma ma pewne kompetencje, ma pewną wiedzę i może wspierać różnego rodzaju akcje, działania, organizacje w tych obszarach, w których działa.

– Sporo w badaniach naukowych zajmowałam się kwestiami trudnego odbiorcy pomocy – dodała prof. Maison. – I to jest bardzo ciekawa rzecz. Często zdarza się po prostu, że szuka się łatwego odbiorcy. Natomiast w fundacji Dorastaj z Nami mamy problem trudnego odbiorcy. Służby publiczne to nie jest grupa, która cieszyła się w Polsce bardzo dużym autorytetem. Z negatywnymi emocjami nie wiążą się strażacy, inaczej jest w przypadku policjantów czy wojska. Co jest ważne przy pomocy takiej organizacji czy takiej fundacji, czy takim odbiorcom, to jest wyjście poza podstawowe emocje. I to jest trudne też dla biznesu, który się zdecyduje, my chcemy tutaj zainwestować. Dużo łatwiej jest zainwestować w łatwych odbiorców – dodała.

Magdalena Pawlak liczy jednak na rozwój fundacji. – Mamy nadzieję, że znajdziemy koalicjantów, którzy będą chcieli dalej z nami prowadzić programy. Nie liczymy tylko i wyłącznie na to, że dostaniemy pieniądze. Czasami mówię, że organizacja powinna mieć trochę trudną sytuację finansową, bo wtedy mobilizuje się do działania. Trochę jak biznes, który cały czas musi myśleć, w jaki sposób zwiększyć swoją sprzedaż, co zrobić, żeby dobrze funkcjonować, jak rozwijać swoją firmę – dodała.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA