fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Giganci biznesu to wsparcie dla małych i średnich

Rzeszowski Kongres 590 zgromadził w tym roku 3 tys. uczestników.
PAP/Darek Delmanowicz
Największe spółki należące do Skarbu Państwa dysponują miliardami złotych na inwestycje. Nie tylko są już krajowymi potentatami, ale też dużo znaczą w Europie, a nawet na świecie.

W czasie panelu „Giganci polskiego biznesu na rynkach międzynarodowych" na Kongresie 590 prezesi trzech takich spółek przedstawili doświadczenia we współpracy z partnerami biznesowymi i omówili praktykę zarządzania oraz inwestowania w nowe technologie, a także prowadzenia ekspansji zagranicznej. Dyskusja była także okazją do omówienia roli największych polskich firm jako partnerów dla małych i średnich przedsiębiorstw, ich wkładu w komercjalizację badań naukowych oraz promowaniu Polski za granicą.

Znaczenie liderów

– Małe firmy mogą i powinny współpracować z Orlenem. Jest kilka obszarów, w których taka kooperacja biznesowa może być realizowana – mówił Wojciech Jasiński, prezes PKN Orlen. Przykładem jest zaopatrzenie należących do koncernu stacji paliw, gdzie liczba dostawców rośnie. Dla niektórych problemem może być jednak skala dostaw, która musi być znacząca. Ważne jest także znaczenie wprowadzania przez dostawców nowych technologii.

– Mamy świadomość odpowiedzialności wynikającej z faktu, że jesteśmy liderem polskiej bankowości. A także konieczności narzucania pewnego rytmu pracy całego sektora bankowego – mówił Maks Kraczkowski, wiceprezes PKO BP.

Bank ma oddziały m.in. w Czechach, w Niemczech i na Ukrainie. Kredytuje działalność największych polskich spółek, wspiera także działalność firm z sektora MŚP, pomagając im w zagranicznej ekspansji.

– Nie tylko dostarczamy rozwiązania typowe dla banków, ale także wybiegamy naprzeciw oczekiwaniom związanym z dostarczaniem wiedzy – podkreślał Kraczkowski. Jak poinformował, za kilka lub kilkanaście dni PKO BP uruchomi nowe narzędzie wsparcia eksportu: znajdą się w nim m.in. informacje dotyczące 130 państw jako potencjalnych kierunków eksportowych, dziesiątki analiz branżowych, a także informacje pomagające znaleźć partnerów biznesowych.

Przykładem firmy, która ze względu na swój ekonomiczny potencjał oraz skalę działalności stała się ambasadorem polskiej gospodarki, jest KGHM. Firma działa na czterech kontynentach, zainwestowała za granicą 17 mld zł i jest już koncernem w skali globalnej. Jej pozycja za granicą jest na tyle znacząca, że ma ona przełożenie na notowania surowców, które KGHM wydobywa – jest szóstym światowym producentem miedzi i drugim producentem srebra. Jak stwierdził prezes KGHM, Radosław Domagalski-Łabędzki, perspektywy ekonomiczne firmy są dobre, sprzyja jej także korzystne otoczenie makroekonomiczne. – Z optymizmem patrzymy w przyszłość. Będziemy teraz realizować plany inwestycyjne warte kilka miliardów złotych – zapowiedział.

Wzmocnić polską markę

W debacie poruszono temat relacji pomiędzy przedsiębiorstwami a państwem. Według Kraczkowskiego, administracja może korzystać z rozwiązań rynkowych dla usprawniania działań mających bezpośredni wpływ na gospodarkę. Przykładem jest m.in. możliwość wykorzystania systemów PKO BP do składania wniosków o świadczenia z programu 500+.

W dyskusji pojawiła się także kwestia rozpoznawalności Polski za granicą jako marki gospodarczej. – Ta rozpoznawalność jest w dalszym ciągu dość ograniczona – mówił Domagalski, przywołując przykłady państw zachodniej Europy i USA, które korzystają bardzo mocno z silnej pozycji swojej marki narodowej. – Przedsiębiorstwa zachodnioeuropejskie czy amerykańskie uzyskują dodatkowe marże lub wyższą rentowność poprzez wyższe pozycjonowanie swoich produktów dzięki utożsamianiu się np. z wysoką jakością i wieloma innymi parametrami – powiedział Łabędzki.

Małym trzeba pomóc

Z tego powodu niezbędna może być pomoc państwa dla polskich firm realizujących zagraniczną ekspansję, zwłaszcza małych i średnich. Dyskutanci podkreślali rolę nie tylko promocji, ale także dyplomacji ekonomicznej. Szczególnie ważna jest także pomoc, jaką duże firmy mogą okazać małym. – Czujemy się zobowiązani do udzielania wsparcia innym polskim firmom, dopiero wchodzących na rynki, na których my już jesteśmy obecni. Dzielimy się wiedzą i możemy być swojego rodzaju bramą, która ułatwia ekspansję mniej doświadczonym przedsiębiorstwom – powiedział Łabędzki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA