fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Pandemia jest okazją do skoku dla niektórych firm

Adobe Stock
Choć wiele firm zmaga się teraz z kłopotami, to przybywa szukających okazji do szybszego rozwoju.

Zwolnienia, zagrożenie upadłością czy kłopoty z płynnością to tylko jedna strona rzeczywistości postepidemicznej i jej wpływu na polskie firmy. Choć przybywa podmiotów zawieszających działalność, to wiele firm chce wykorzystać okazję, by rozwijać się teraz jeszcze szybciej. – Spodziewamy się pojawienia się nowych możliwości ekspansji, także w przejęciach i akwizycjach – mówi Michał Rakowski, członek zarządu Amica.

Dużo nowych sklepów

W przypadku polskiego producenta AGD chodzi głównie o Włochy, czyli kraj najmocniej odczuwający skutki epidemii koronawirusa, a jednocześnie wielki producent sprzętu. To niemal pewne, że wiele włoskich firm może się z tej sytuacji nie podnieść, co stworzy okazje w zakresie zakupu marek czy także bazy produkcyjnej.

Z powodu skutków pandemii zwalniać rozwoju nie ma zamiaru wiele firm handlowych, zwłaszcza sieci spożywczych i drogerii. – Podczas kryzysu w 2008 r. wiele firm wstrzymało inwestycje, nie chcąc ponosić ryzyka w tak trudnym czasie. Myśmy zaryzykowali i zrobiliśmy dokładnie odwrotnie: przyspieszyliśmy ekspansję, dzięki czemu ugruntowaliśmy pozycję lidera na rynku – mówi Marek Maruszak, prezes Rossmann SDP. – Teraz także podtrzymujemy plan otwarcia w tym roku 100 nowych drogerii. Przesuniemy w czasie te wydatki, które możemy zawiesić na jakiś czas, ale na biznesie nie zamierzamy oszczędzać – dodaje.

Nowe sklepy co najmniej równie intensywnie jak wcześniej uruchamiają Biedronka, Lidl, Żabka czy Carrefour. Z oczywistych względów duże zmiany widać w sektorze marketów budowlanych, który teraz wyjątkowo mocno zwraca się w stronę e-handlu, choć latami kanał online nieco lekceważył.

W lipcu mieszkańcy kolejnych 14 lokalizacji zyskają możliwość odbioru zamówionych produktów w Bricomatach, czyli innowacyjnych punktach zlokalizowanych przed supermarketami sieci. Usługa zakupów click & collect jest już dostępna we wszystkich sklepach Bricomarché, a dostawa np. za pośrednictwem kuriera w większości z nich.

Maszyny do odbioru

Sieć Bricomarché inwestuje w system do odbioru zamówień składanych online, a odbieranych w specjalnych urządzeniach przy sklepie. Działają już w 10, w lipcu będą montowane przy 14 kolejnych. Od kwietnia tego roku klienci wszystkich sklepów Bricomarché mają także możliwość złożenia zamówienia online i wyboru jednej z kilku form odbioru, w tym kurierskiej.

– Obecnie intensywnie pracujemy nad doskonaleniem kanału e-commerce. Dbając o wygodę naszych klientów, udostępniamy kolejne formy odbioru towaru, np. poprzez kuriera, także dla dużych gabarytów, oraz bezpieczną i innowacyjną formę odbioru click & collect w Bricomatach – mówi dr Katarzyna Jańczak-Stefanide, dyrektor generalna Bricomarché w Polsce. – Odbiór zamówienia w Bricomacie jest darmowy, prosty i co ważne – bezpieczny, ponieważ klient nie musi wchodzić na teren sklepu. Wystarczy, że wprowadzi na ekranie urządzenia podany podczas dokonywania zakupów numer telefonu oraz kod dostępu, który otrzymał w treści SMS – dodaje.

Także Castorama w nowej strategii stawia na rozwój kanałów elektronicznych, podobną decyzję podejmują dzisiaj firmy handlowe.

– Mimo że nowa rzeczywistość zamknęła drzwi przed wieloma biznesami, jednocześnie otworzyła cały wachlarz możliwości – mówi Edwin Osiecki, wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży DHL Express.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA