fbTrack

Bezpłatna pomoc prawna

Nowe prawo 2019: bezpłatne porady prawne w powiatach na nowych zasadach

123RF
Do punktu bezpłatnej pomocy prawnej może przyjść teraz każdy, kogo nie stać na opłacenie prawnika.

System bezpłatnego poradnictwa prawnego doczekał się pierwszej dużej zmiany. 1 stycznia 2019 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej. Ma ona usprawnić zasady funkcjonowania punktów pomocy prawnej w powiatach. O tym, że nie jest z tym najlepiej świadczą wyniki raportu Najwyższej Izby Kontroli z czerwca 2018 r. Wynika z nich, że Polacy nie korzystają zbyt chętnie z takiej pomocy >patrz ramka. Na razie jednak trudno doszukać się zmian na stronach internetowych urzędów miejskich – wciąż na wielu z nich widnieją stare zasady funkcjonowania punktów pomocy prawnej.

Nikt nie odejdzie z kwitkiem

Nowe przepisy przewidują, że każda osoba, która złoży proste pisemne oświadczenie, że nie stać jej na płatną poradę, może skorzystać z pomocy punktu (wzór oświadczenia określa nowela). Do tej pory obowiązywały duże ograniczenia w tym zakresie. Prawo do wsparcia przysługiwało m.in. ludziom młodym do 26. roku życia oraz seniorom powyżej 65. roku, ciężarnym, rodzinom z Kartą Dużej Rodziny, weteranom, kombatantom. Na wsparcie mogły liczyć niezamożni, ale tylko gdy w roku poprzedzającym udzielenie porady zostało przyznane im świadczenie z pomocy społecznej.

Czytaj także: Na bezpłatnej pomocy można dobrze zarobić

Doszło również do poszerzenia zakresu tej pomocy. Bezpłatne wsparcie objęło mediację np. w sprawach rodzinnych mających na celu dobro dziecka lub pogodzenie się małżonków.

Nowe przepisy włączają do systemu bezpłatnego poradnictwa prawnego także poradnictwo obywatelskie, które różni się od typowych porad prawnych, które obejmują zazwyczaj informacją prawną (przekazaną w prosty, zrozumiały sposób) oraz wsparcie psychologiczne. Porady obywatelskie dotyczą głównie spraw: mieszkaniowych, z zakresu ubezpieczenia społecznego oraz zadłużenia. Nie muszą ich udzielać prawnicy, wystarczą odpowiednio przeszkolone osoby. Darmowa pomoc objęła też sporządzanie projektów pism w określonych sprawach (do tej pory można było liczyć tylko na pomoc w ich sporządzaniu).

Nieodpłatna pomoc prawna nie obejmie natomiast spraw związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, z wyjątkiem przygotowania do rozpoczęcia tej działalności.

Zmiany w organizacji

Do tej pory klienci punktów bezpłatnej pomocy przychodzili bez zapowiedzi. Teraz, co wynika z przepisów, na poradę trzeba się wcześniej umówić telefonicznie lub mailowo. Ponadto, niepełnosprawni będą mogli liczyć na telefoniczną poradę oraz poza punktem, np. w swoim domu.

Powiaty będą mogły zdecydować o specjalizacji niektórych punktów. Nowe przepisy nakładają na powiaty obowiązek informowania o punktach bezpłatnego poradnictwa na swoich stronach internetowych. Dzięki temu bardziej elastycznie dostosują usługi do lokalnych potrzeb. Będą mogły też wydłużyć czas dyżurów osób udzielających porad z czterech do pięciu godzin, gdy liczba chętnych uniemożliwi sprawne umawianie terminów wizyt.

Gdzie te przepisy

Do końca 2018 roku nie było też wiadomo, czy Ministerstwo Sprawiedliwości zdąży przed Nowym Rokiem z rozporządzeniem w sprawie sposobu udzielania i dokumentowania nieodpłatnej pomocy prawnej oraz nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego. Nie obyło się bez interwencji rzecznika praw obywatelskich w tej sprawie. W końcu rozporządzenie pojawiło się w Dzienniku Ustaw w ostatni dzień 2018 roku.

Do projektu tego rozporządzenia wiele zastrzeżeń miał Związek Powiatów Polskich. Przewidywał on, że pokój do porad musi być wyposażony w stół oraz miejsca siedzące dla co najmniej czterech osób. Tymczasem w wielu punktach nieodpłatnej pomocy prawnej stoi tylko biuro i krzesło. Miejsca na stół nie ma. ZPP nie podobała się też propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości dotycząca wyposażenia pomieszczenia punktu w telefon. Nie wiadomo było, czy chodzi o stacjonarny, czy telefon komórkowy wystarczy.

Ostatecznie MS pod wpływem krytycznych uwag ze strony samorządu wycofał się z wielu rozwiązań w tym rozporządzeniu. Odstąpiono m.in. od wymogu wyposażenia pomieszczenia w stół i miejsca siedzące dla co najmniej czterech osób. Zachowano go jedynie w przypadku świadczenia w lokalu nieodpłatnej mediacji.

Powiaty mają też obawy, czy w związku ze zmianami w systemie poradnictwa starczy im środków na prowadzenie punktów. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że powiaty dostaną więcej środków. I tak, w 2018 r. dostały 95 408 496 zł dotacji, na jeden punkt przypadło 5217 zł. Natomiast w 2019 r. łączna kwota dotacji wyniesie już 100 914 tys. zł, czyli na jeden punkt 5500 zł. Nowe przepisy przewidują również też wzrost z 3 proc. do 6 proc. części dotacji dla powiatów na obsługę organizacyjno-techniczną tego zadania.

podstawa prawna: Ustawa z 15 czerwca 2018 r. o zmianie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2018 r., poz. 1467)

Punkty pod lupą NIK

Według raportu NIK Polacy nie korzystają z finansowanych przez państwo porad prawnych. Przeciętnie w jednym dniu pracy takiego punktu, udzielona została jedna porada, która najczęściej trwała nie więcej niż godzinę. Tym samym, zaledwie jedna czwarta czasu pracy punktów została wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem.

Z raportu wynika, że powodem takiej sytuacji jest niedopasowanie organizacji systemu do potrzeb społecznych, które nie zostały zbadane na etapie jego tworzenia. Powoduje to, że pomoc ta nie jest dostępna dla osób, które faktycznie jej potrzebują, a nie spełniają wymogów ustawy. Niska frekwencja w punktach nieodpłatnej pomocy prawnej jest także spowodowana brakiem informacji o możliwości skorzystania z takiej pomocy.

Pomoc prawna w liczbach

Osobom, które skorzystały w 2017 r. z nieodpłatnej pomocy prawnej, udzielono 456 355 porad, z tego 258 490 w punktach prowadzonych przez adwokatów lub radców prawnych i 197 865 w punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL