fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Odmowa poddania się badaniu na koronawirusa: policjant użyje przymusu

AFP
Osoby, u których podejrzewa się koronawirusa, nie mogą odmówić poddania się badaniu. Interes społeczny jest tu nadrzędny nad prawami pacjenta - mówią prawnicy.

Czy podejrzewany o zakażenie wirusem SARS-Cov-2 może odmówić wykonania badania? Takie pytania wcale nie są rzadkością, a pacjenci powołują się przy tym na ustawę o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, która mówi, że pacjent musi wyrazić zgodę na diagnozowanie i leczenie.

Jak jednak zauważa mec. Aleksandra Powierża, radca prawny z kancelarii adwokacko-radcowskiej Podsiadły-Gęsikowska, przepisy dotyczące zgody stosuje się, jeżeli przepisy odrębnych ustaw nie stanowią inaczej.

– Takim aktem prawnym jest ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, która wskazuje na obowiązek poddawania się osób podejrzanych o zakażenie lub chorobę zakaźną badaniom sanitarno-epidemiologicznym, w tym postępowaniu mającemu na celu pobranie lub dostarczenie materiału do tych badań. Ustawa nie wskazuje na możliwość niezgody na badanie, ale na obowiązek poddania się im. Taka konstrukcja prawna wynika z tzw. interesu społecznego i ma na celu ochronę zdrowia publicznego – tłumaczy mec. Powierża, która wraz z adwokat Karoliną Podsiadły prowadzi blog Prawnik Lekarza oraz doradza Okręgowej Izbie Lekarskiej (OIL) w Warszawie. Podobne stanowisko prezentuje rzecznik praw pacjenta, który twierdzi, że zgodnie z przepisami prawa osoby, które podejrzewa się o zakażenie SARS-CoV-2, nie mogą odmówić poddania się badaniu.

Czytaj też: Chory z koronawirusem może zostać zmuszony do kwarantanny - rozporządzenie ministra zdrowia

Co jednak, gdy pacjent stanowczo odmawia poddania się badaniu?

– Wówczas, zgodnie z art. 36 ustawy o o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, można zastosować środki przymusu bezpośredniego w postaci przytrzymywania, unieruchomienia lub przymusowego podania leków – mówi dr Mariusz Sokołowski, emerytowany policjant w stopniu inspektora, były rzecznik Komendy Głównej Policji.

Dodaje, że lekarz może wezwać policję czy np. Straż Graniczną, które zastosują środki przymusu.

– Oczywiście funkcjonariusz musi być chroniony – wyposażony w środki ochrony indywidualnej, czyli kombinezon, maskę, rękawiczki – zastrzega Mariusz Sokołowski.

A jeden ze stołecznych policjantów mówi nam, że przytrzymanie kierowcy, który odmawia badania alkomatem i opiera się przed badaniem krwi w szpitalu, jest dla funkcjonariuszy chlebem powszednim.

– Po prostu się go unieruchamia, a pielęgniarka wbija w żyłę igłę – mówi.

Prezes OIL w Warszawie dr Łukasz Jankowski zauważa jednak, że pobranie materiału do badania w kierunku Covid-19 jest bardziej skomplikowane niż pobranie krwi od kierowcy, który odmówił badania na obecność alkoholu, i wymaga jego współpracy. Wymaz pobiera się bowiem z gardła, a pacjent musi nie tylko szeroko otworzyć usta, ale odpowiednio się ustawić.

– Gdyby mój pacjent odmawiał poddania się badaniu, skontaktowałbym się z sanepidem i wezwał policję, ale sam nie pobierałbym takiego wymazu bez zgody pacjenta. Traktowałbym go natomiast jak osobę zakażoną i wdrażał wszystkie przewidziane prawem procedury, łącznie z izolacją w domu lub w szpitalu – mówi dr Łukasz Jankowski, który ukończył rezydenturę z nefrologii, pracownik stołecznego Szpitala Dzieciątka Jezus przy Lindleya.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA