Reklama

FBI prześwietla rosyjskie pralnie pieniędzy nad Bałtykiem

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze wraz z prokuraturą w Nowym Jorku prowadzi dochodzenie w sprawie skandynawskich banków, które znalazły się w centrum skandalu związanego z praniem w Estonii brudnych pieniędzy z Rosji.

Aktualizacja: 16.12.2020 12:36 Publikacja: 16.12.2020 12:16

FBI prześwietla rosyjskie pralnie pieniędzy nad Bałtykiem

Foto: Bloomberg

Inwestorzy natychmiast zareagowali na informację o amerykańskim dochodzeniu. Akcje Swedbank spadły o 7 proc. SEB stracił na wartości 4 procent, a Danske Bank potaniał o 2,8 proc.

Rzeczniczka Swedbank Unni Erndal potwierdziła, że władze USA uważnie monitorują działania banku w zakresie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. „Nie możemy ujawnić, które władze USA nas badają. Mogę jedynie powtórzyć, że jest w to zaangażowanych kilka departamentów amerykańskich, a my im pomagamy. Prowadzimy też z nimi negocjacje" – pisze portal finanz.ru

Według gazety Dagens Industri, chodzi o FBI. Biuro wraz z prokuraturą w Nowym Jorku prowadzi dochodzenie, w którym szwedzki Skandinaviska Enskilda Banken (SEB) i Swedbank, a także największy bank Danii - Danske Bank, są podejrzane o oszustwa i łamanie przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy w swoich spółkach zależnych w republikach bałtyckich.

Wszystkie trzy banki objęte zostały śledztwem w związku z ich działalnością w Estonii. Tamtejsze oddziały służyły jako punkt przerzutowy dla setek miliardów dolarów brudnego kapitału z Federacji Rosyjskiej i krajów byłego ZSRR.

Schemat prania pochodzących z szarej strefy pieniędzy, został stworzony w latach 90. A jego głównym ogniwem był Danske Bank. W 2019 r władze tego banku przyznały publicznie, że większość z 230 miliardów dolarów środków, które przeszły przez jego estoński oddział w latach 2007-15, mogła mieć podejrzane pochodzenie.

Reklama
Reklama

Po dochodzeniu wszczętym przez władze Danii, Estonii, Wielkiej Brytanii i Francji, a także departament sprawiedliwości i amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd, prezes Danske Bank Thomas Borgen został zwolniony. Sam Danske Bank musiał całkowicie wycofać się z krajów bałtyckich i Rosji.

Dotychczasowe dochodzenia pokazały, że w praniu rosyjskich miliardów uczestniczył nie tylko duński bank. Pieniądze z Danske Banku trafiły między innymi do Swedbanku, gdzie w latach 2008-2018 odkryto wątpliwe transakcje o wartości 20 mld euro.

W tym były m.in. pieniądze byłego rosyjskiego ministra Michaiła Abyzowa. Ten państwowy urzędnik przelał na swoje konta w rajach podatkowych 860 milionów dolarów za pośrednictwem Swedbank. Pomimo, że bank był zobowiązany zgłaszać i wyjaśniać takie transakcja, to nie uczynił tego.

Szwedzki Urząd Nadzoru Finansowego w marcu 2020 roku nałożył na bank grzywnę w wysokości 4 miliardów koron (360 milionów euro). Stanowisko straciła prezes Birgitte Bonnesen i szef rady administracyjnej Swedbank Lars Idermark, przypomina portal finanz.ru.

Trzy miesiące później inny szwedzki bank - SEB został ukarany grzywną w wysokości 1 miliarda koron (107 milionów dolarów). To pokłosie wykrycia podejrzanych transakcji, z których 95 proc. przypadało na estońską „spółkę-córkę" SEB.

Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama