fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Archeologia

Archeolodzy z Polski znaleźli narzędzia chirurgiczne sprzed 2 tysięcy lat

Dzięki polskim badaniom wyłania się obraz życia zwyczajnych ludzi w stolicy antycznego Cypru.
Getty Images
Narzędzia należące do zwyczajnych rzemieślników odkryli naukowcy na Cyprze i w Danii.

Pałace, wielkie grobowce, twierdze, imponujące budowle sprzed stuleci i tysiącleci nie przestają zajmować archeologów, ale coraz więcej uwagi poświęcają pozostałościom nie świata władzy, ale poddanych. Początek roku 2017 potwierdza tę tendencję.

Nad Śródziemnym

W Nea Pafos na Cyprze badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego odkopali zestaw narzędzi chirurgicznych. Wykopaliskami kieruje prof. Ewdoksia Papuci-Władyka. Poinformował o tym serwis PAP Nauka w Polsce.

Archeolodzy przebadali w starożytnym mieście kilka pomieszczeń w obrębie agory, czyli centralnego placu. W jednym z nich natrafili na szklane naczynia do przechowywania olejków, pachnideł, lekarstw.

Wkrótce potem nastąpiło odkrycie nawiązujące do tego pierwszego, ale o większej wadze naukowej. Za takie uznano zestaw pięciu narzędzi chirurgicznych – czterech z brązu żelaznego. Czyjaś ręka 2 tysiące lat temu umieściła je w skrzynce, ale pozostały z niej jedynie okucia. Jedno z narzędzi to cienka, długa łyżeczka, pozostałe to szczypce i przyrządy do składania złamanych kości. Rzymski lekarz Aulus Cornelius Celsus w dziele „De Medicina" wymienił ponad 100 różnych narzędzi, jakimi posługiwali się antyczni lekarze. Wiele podobnych stosuje się do dziś.

– Odkopane narzędzia są bardzo podobne do tych odkrytych w słynnym Domu Chirurga w Pompejach w Italii. Pompejański Dom Chirurga pochodzi z II wieku p.n.e., zatem jest o 200 lat starszy niż gabinet lekarski, który odkryliśmy na Cyprze – wyjaśnia prof. Ewdoksia Papuci-Władyka.

Niedaleko od miejsca znalezienia narzędzi znajdowały się monety niegdyś schowane w sakiewce ze skóry bądź tkaniny. Wybito je w czasach Trajana (98–117 n.e.), jednak niektóre zostały przebite za panowania Hadriana (117–138 n.e.).

Portyk, w obrębie którego Polacy prowadzili wykopaliska i dokonali odkrycia, runął w wyniku trzęsienia ziemi. Być może doszło do tego w 126 roku, gdy Cypr ucierpiał po silnym wstrząsie sejsmicznym, odnotowanym w źródłach pisanych z tego okresu. Ponieważ portyk nie został odbudowany po tym kataklizmie, zabytki, które znalazły się pod gruzami, miały szansę zachować się dobrym stanie.

Przed katastrofą w portyku mieściły się sklepiki, warsztaty i zakłady usługowe, jednym z nich był właśnie gabinet lekarski.

Nea Pafos jest jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Cyprze. W okresie grecko-rzymskim pełniło funkcję stolicy wyspy.

Nad Bałtykiem

Po przeciwnej stronie Europy, w kolistej warowni duńskich wikingów w Borgring, archeolodzy także odkopali prastare narzędzia rzemieślnicze. Przy jednym z czterech wejść wiodących do warowni odkopali zestaw narzędzi ciesielskich. Spoczywały w drewnianej skrzynce, która została „otworzona" po raz pierwszy od 1000 lat. Naukowcy jeszcze nie stwierdzili, z jakiego drewna ją zrobiono. Wykopaliskami kieruje dr Nanna Holm z Danmarks Borgcenter, wiadomość o tym zamieszcza kopenhaska „ScienceNordic".

Dr Nanna Holm wraz z zespołem odkopała skrzynkę, ale nie ona natrafiła na jej ślad, lecz amatorzy starożytności wyposażeni w wykrywacz metali. Zarejestrowali mocny sygnał w pobliżu wschodniej bramy warowni. O tym fakcie powiadomili profesjonalnych archeologów, którym udało się wydobyć skrzynkę, a raczej to, co z niej pozostało, czyli pryzmę ziemi ze wszystkimi narzędziami. Całość przetransportowano do miejscowego szpitala, gdzie przeprowadzono skanowanie tomografem komputerowym. Niektóre obiekty, na przykład ciągadło do drutu, były wyraźnie widoczne, inne nie, gdyż były zbyt zniszczone lub zawierały za mało żelaza. Na tej podstawie ustalono, że narzędzi jest od 14 do 16. Pokrywa je rdza, dopiero po jej usunięciu będzie można określić, do czego służyły. Ale już teraz wyróżniono wśród nich dłuta, świder, młotek, szpikulce do robienia w drewnie dziur oraz coś, co wygląda jak gwintownica lub wyciągarka do drutu.

– Kolekcje narzędzi żelaznych z epoki wikingów są bardzo rzadkie. Żelazo było surowcem niezwykle drogim, jeśli ktoś stwierdzał, że jego narzędzie się zużyło, z reguły dążył do tego, żeby je przetopić i użyć go ponownie – wyjaśnia Nanna Holn.

Forteca Borgring powstała za czasów króla Haralda Sinozębego, który zmarł na Wolinie w 987 roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA