fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Możemy faktycznie zbudować regionalną dolinę cyfrową

Fot./materiały prasowe
Zadeklarowane miliardowe inwestycje globalnych graczy to także wielkie projekty szkoleniowe. Mogą one zmienić polski rynek pracy – uważa Andrzej Gibas, partner w dziale doradztwa biznesowego w KPMG w Polsce.

Już od dłuższego czasu mówi się o przenoszeniu usług do chmury. Pandemia przyspieszyła ten trend?

Wydaje się, że tak. Firmy badające rynek usług IT zapewne potwierdzą moje obserwacje, ale na podsumowanie roku 2020 musimy poczekać do wiosny 2021. Pandemia zatrzymała wiele osób w domu, skąd pracują zdalnie. Model chmurowy został zaakceptowany przez wiele przedsiębiorstw w obszarach zrozumiałych nawet dla laików technologicznych. Każdy, kto wykonuje dzisiaj pracę biurową, korzysta z wideokonferencji, komunikatorów, tworzy ze współpracownikami zdalnie dokumenty. Chmura na poziomie pracy grupowej stała się normalnością. A to z kolei otwiera umysły decydentów na przenoszenie także innych obszarów do chmury. Obserwujemy to w zapytaniach ofertowych.

To znaczy?

Dziś główne pytania nie dotyczą już bezpieczeństwa danych. Dzisiaj próbujemy odpowiedzieć na pytanie, na ile wykorzystanie chmury może w zasadniczy sposób wnieść nową jakość do firmy i poprawić jej wydajność – a wiele funkcjonalności dostępnych wyłącznie w chmurze faktycznie taką jakość wnosi – oraz jakie korzyści z tego płyną dla biznesu.

Mówi się też o coraz większym wykorzystaniu sztucznej inteligencji, big data, wirtualnej rzeczywistości – nie tylko przy tworzeniu oprogramowania, ale również w innych branżach, w przemyśle, medycynie, farmacji. Jest to widoczne?

Nasze doświadczenia potwierdzają, że polskie przedsiębiorstwa w coraz większym stopniu próbują wykorzystywać te technologie. Przykładowo jedna z firm farmaceutycznych na dużą skalę inwestująca w rozwiązania analityczne i sztuczną inteligencję wdraża uczące się rozwiązania do automatycznej analizy i ewidencjonowania dokumentów. Z kolei inna firma inwestuje w rozwiązania w zakresie analizy w czasie rzeczywistym procesów związanych z kapitałem obrotowym i płynnością.

Warto zaznaczyć, że nie zawsze jest tak, że powstają zupełnie nowe rodzaje analiz – przede wszystkim widać trend, aby analizy miały lepszą jakość, opierały się na lepiej dobranych danych i były dostępne w czasie rzeczywistym. Dotychczas analizy, na podstawie których podejmowano decyzje, pokazywały obraz nierzadko sprzed tygodnia, miesiąca, a nawet starszych okresów.

Coraz większy nacisk na mobilność zwiększa popyt na sprzęt i oprogramowanie. Jakie trendy tu widać?

Popularyzacja pracy zdalnej i mobilnej spowodowała olbrzymie zapotrzebowanie na zakupy komponentów technologicznych. Mówiliśmy o lawinowym przyroście subskrypcji dotyczących platform pracy grupowej. Na końcu, poza człowiekiem, jest też jakieś urządzenie. Moi koledzy z branży, sprzedający laptopy i inne urządzenia końcowe, informowali mnie o lawinie zamówień i wręcz opóźnieniach w dostawach. Ale to nie wszystko. Obserwowałem proces przejścia na pracę zdalną w jednej z globalnych korporacji i w jednym z polskich urzędów centralnych. W korporacji ktoś wysłał e-mail w piątek i od poniedziałku prawie cały zespół zaczął pracować z domu. W urzędzie potrzeba było miesiąca, bo nagle okazało się, że nie tylko nie było podstawowego sprzętu – laptopów i licencji, ale przede wszystkim infrastruktury i procedur zapewniających bezpieczeństwo. I te tygodnie wykorzystano nie tylko na zakup hardware'u, ale przede wszystkim na przygotowanie formalno-infrastrukturalne tej instytucji do takiego zdalnego działania. Te rozwiązania i przyzwyczajenia już pozostaną i jest to bez wątpienia pozytywny aspekt pandemii.

Widać też chyba rosnący popyt na wysokowydajne łącza internetowe?

Pandemia zatrzymała nas w domu. Wielu z nas podjęło pracę zdalną przez internet. Po pracy jedyna rozrywka, jaka pozostała, to albo telewizja, albo rozrywka z internetu. W większości mieszkań używamy telewizorów wielkoekranowych, na których coraz częściej korzystamy z platform streamingowych. Full HD to już standard. Dzisiaj producenci aktywnie sprzedają 4K, a na rynku są już nawet urządzenia 8K. Do tego potrzeba stabilnego, szerokopasmowego internetu.

Pracujemy i bawimy się w internecie, większość usług realizujemy z telefonu. I te przyzwyczajenia nie znikną. Dzisiaj konsumenci wymuszają na firmach cyfrową transformację. Kanał internetowej interakcji z klientem stał się niezwykle ważnym elementem strategii rozwoju i wzrostu firm. Konsumenci nie zrezygnują z takiego doświadczenia klienta. Przed nami prawdziwe wdrożenia internetu rzeczy. Masowy rozwój technologii autonomicznych samochodów nie jest możliwy bez technologii 5G. Przenoszenie coraz większej liczby usług do chmury to także wzrost zapotrzebowania na komunikację przez internet.

W związku z postępującą transformacją będzie jeszcze większy deficyt specjalistów od IT?

Dla polskiej gospodarki brak wykwalifikowanych specjalistów IT jest jednym z najważniejszych wyzwań. Już dzisiaj obserwujemy ten deficyt. Obecność w UE to dla gospodarki wielka szansa, z której skwapliwie korzystamy. Z drugiej strony otwarty rynek wysysa naszych najlepszych specjalistów, którzy pracują – często zdalnie ze swoich domów w Polsce – za znacznie wyższe stawki w Europie Zachodniej. Poziom polskich stawek za usługi specjalistów IT jest jednym z najniższych w Europie. Za granicą polscy inżynierowie odnajdują innowacyjne projekty, gdzie mogą w pełni wykorzystać swój talent. Ci najambitniejsi na pewno nie marzą o administrowaniu infrastrukturą w wielkim przedsiębiorstwie działającym w Polsce.

Wyzwań nie brakuje, ale są też dobre wiadomości.

Na przykład?

Nie do przecenienia jest powołanie Operatora Chmury Krajowej. Z jednej strony przedsiębiorstwo to udostępnia usługi w chmurze obliczeniowej z rezydencją danych na terenie kraju.

Z drugiej – działalność OChK przyczyniła się do miliardowych inwestycji największych graczy globalnych – Microsoftu i Google'a, którzy łącznie zadeklarowali w Polsce inwestycje na poziomie 3 mld dol.

Poza tym, z punktu globalnych udziałów w rynku pierwszy z wielkich graczy – AWS – nie pozostaje w tyle. Wprawdzie nie deklaruje on obecnie budowania regionu Warszawa, ale wchodzi w bliskie partnerstwo z lokalnymi firmami hostingowymi.

Deklarowane środki inwestycyjne to nie tylko centra przetwarzania danych, to także wielkie projekty szkoleniowe. Dzięki nim tysiące polskich specjalistów zdobędzie kompetencje w najnowocześniejszych technologiach, co może zmienić polski rynek pracy. Polska od lat aspiruje do bycia liderem w Europie Środkowo-Wschodniej, moderuje prace inicjatywy Trójmorza. Wydaje się, że z taką infrastrukturą i tak licznie przeszkoloną kadrą możemy faktycznie zbudować regionalną dolinę cyfrową.

Masowa adopcja nowoczesnych technologii nie tylko przynosi oczywiste korzyści, ale może także uruchamiać liczne zagrożenia związane z uzależnianiem się od technologii, rozwarstwienie społeczne, wykluczenie cyfrowe, ryzyko koncentracji, zmianę stosunków międzyludzkich i wiele innych. Te wyzwania powinny być nie tylko kanwą do rozważań Yuval Noah Harariego (izraelski historyk i profesor – red.), ale też przyczyną głębokiej refleksji filozofów, socjologów i polityków. Ale to temat na inną rozmowę.

Andrzej Gibas jest partnerem w dziale doradztwa biznesowego w KPMG w Polsce odpowiedzialnym za rozwój rynków. Ma ponad 25-letnie doświadczenie w zarządzaniu zespołami sprzedażowymi w największych globalnych spółkach z branży IT. Zanim podjął pracę w KPMG, zajmował stanowiska menedżerskie w takich firmach jak SAP Polska, Microsoft Polska, Oracle, Xerox oraz IBM.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA