Na przełomie lutego i marca m.in. do Szwecji, Norwegii i Włoch ma się udać rządowa delegacja, której jednym z głównych celów będzie promocja polskiego uzbrojenia. W jej skład wejdą m.in. odpowiedzialny za państwową zbrojeniówkę wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota i Pełnomocnik Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. – Naszą intencją jest, by nie tylko MON, ale też inne kraje kupowały polskie uzbrojenie – tłumaczy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. W delegacji mają się znaleźć także przedstawiciele przemysłu. Te wizyty związane będą głównie ze wspólnymi zakupami, które państwa mogą przeprowadzać m.in. w ramach funduszu SAFE. Norwegia i Szwecja, choć nie pożyczają środków z tego źródła, mogą się pod te zakupy „podłączyć”, co może być ułatwieniem proceduralnym przy negocjacji zakupu ze sprzedającym.
Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są główne produkty eksportowe polskiego przemysłu zbrojeniowego w kontekście pożyczek SAFE?
- Jakie są obecne zdolności produkcyjne polskich zakładów zbrojeniowych i jakie są plany ich zwiększenia?
- Jakie są szacunkowe wartości potencjalnej sprzedaży polskiego uzbrojenia do 2030 roku?
- Jakie kroki legislacyjne podjęto w polskim parlamencie w kontekście Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE?
Przeciwlotnicze Pioruny i San
Co może być produktami eksportowymi polskiej zbrojeniówki, których zakup będzie związany z Instrumentem SAFE? „Pewniakiem” wydają się tu zestawy przeciwlotnicze Piorun. Już w ramach wcześniejszego programu unijnych zakupów – EDIRPA, taki zakup chcieliśmy przeprowadzić wspólnie z Estonią, Litwą i Norwegią, ale wówczas nasz wniosek nie został zakwalifikowany – był pierwszy na liście rezerwowej. O tym, że tym uzbrojeniem są wstępnie zainteresowani Niemcy, informował z kolei przed weekendem wiceminister obrony Cezary Tomczyk.
Czytaj więcej
Sejm przyjął ustawę dotyczącą instrumentu pożyczkowego SAFE, w ramach którego mamy pożyczyć ponad 180 mld zł na projekty obronne. Opozycja głosował...
Przenośne Przeciwlotnicze Zestawy Rakietowe Piorun produkuje spółka Mesko, która jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Problemem pozostaje to, że w 2025 r. wyprodukowała ona ok. 1,3 tys. pocisków. – W ciągu ostatniego roku skokowo zwiększyliśmy moce wytwórcze. W efekcie podjętych działań Mesko umacnia swoją pozycję jako największy producent przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych (MANPADS) wśród państw NATO. Obecnie w tej kategorii wyrobów spółka w skali roku wytwarza więcej pocisków niż wynosi np. łączna wartość produkcji przemysłu zbrojeniowego USA (720 sztuk Stingerów rocznie) oraz Francji (480 sztuk Mistral rocznie) – wyjaśniał „Rzeczpospolitej” jeden z pracowników Polskiej Grupy Zbrojeniowej jesienią ubiegłego roku. Te zdolności produkcyjne mają być zwiększane i można zakładać, że ok. 2029 r. będą wynosić ok. 2 tys. sztuk.