Rok 2025 jest drugim, w którym rządzi nowa władza. Wkrótce minie też pół roku, od kiedy w fotelu ministra sprawiedliwości zasiada Waldemar Żurek, były sędzia z wieloletnim doświadczeniem w salach rozpraw. Trudno więc nie pokusić się o krótkie podsumowanie mijających 12 miesięcy.

Jedno jest pewne: bywało burzliwie. Akcja jednej strony natychmiast wywoływała reakcję drugiej. Żadna z nich nie przebiera w słowach, podnosząc tym temperaturę dyskusji i odbioru wymiaru sprawiedliwości. A to mu nie służy. Nie służy też milionom obywateli, którzy często czerpią wiedzę o tym, co się dzieje, z medialnych przekazów. Te, jak wiadomo, bywają różne, bo media, podobnie jak sądownictwo, są podzielone i nie mówią jednym głosem.

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Dobry rok

Niespokojnie jest nie tylko w sprawach związanych z bieżącymi wydarzeniami, ale i na polu legislacyjnym. Pojawiły się wprawdzie projekty ustaw tzw. praworządnościowych – o statucie sędziów i zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa, ale zawarte w nich rozwiązania są kontestowane nie tylko przez oponentów. Wystarczy wymienić uwagi rzecznika praw obywatelskich czy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Nie wspominając już o słowach prezydenta Karola Nawrockiego, który publicznie zapowiedział, że „nie będzie dawał awansów tym sędziom, którzy kwestionują porządek konstytucyjno-prawny Rzeczypospolitej. Tym sędziom, którzy słuchają złych podszeptów ministra sprawiedliwości pana Waldemara Żurka, który zachęca sędziów do kwestionowania porządku konstytucyjno-prawnego Rzeczpospolitej”.

Czytaj więcej

Nowe prawo 2026. Darmowy prawnik doradzi przez telefon albo na WhatsAppie

Są też sprawy, które nie doczekały się choćby oficjalnej propozycji ostatecznego rozwiązania. Tak jest z rozdziałem funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego. Niby rząd jest na tak, a efektów brak.

Całkiem niedawno SSP Iustitia zorganizowało konferencję, podczas której podsumowało działania Ministerstwa Sprawiedliwości w sądownictwie. Zabierający głos mówili, że rozliczenia sędziów toczą się zbyt wolno. Jak więc widzimy, niezadowolonych nie brakuje. Czy mniej ich będzie za rok? Czas pokaże. W obecnej sytuacji warto by zaapelować o cierpliwość. Tyle że wielu z nas ona się skończyła lub wkrótce się skończy.

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru dodatku „Sądy i prokuratura”.

Czytaj więcej

Kondycja wymiaru sprawiedliwości za Bodnara i Żurka praktycznie bez poprawy