Ropa gatunku Brent drożała w środę wieczorem i w czwartek rano aż o 7 proc., a jej cena przebiła poziom 126 dol. za baryłkę. (Dla porównania, przed wybuchem wojny z Iranem jej cena oscylowała wokół 70 dol.) Za baryłkę ropy gatunku WTI płacono natomiast w czwartek rano 108 dol.

Czytaj więcej

Ropa po 111 dolarów za baryłkę. Obawy przed niedoborem rosną

Do skoku cen ropy przyczyniły się doniesienia portalu Axios mówiące, że admirał Brad Cooper, dowódca Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), ma przedstawić prezydentowi Donaldowi Trumpowi opcje nowych działań wojskowych przeciwko Iranowi. W środę Trump stwierdził, że Iran „powinien szybko zmądrzeć”, a według nieoficjalnych doniesień, podczas spotkania z dyrektorami firm naftowych omawiał kroki, jakie można podjąć, aby „utrzymać obecną blokadę przez kolejne miesiące, jeśli zajdzie taka potrzeba”. Amerykańscy decydenci liczą na to, że blokada zmusi Iran do zamknięcia odwiertów i wstrzymania wydobycia, gdy tylko tamtejsze magazyny (takie jak te na wyspie Chark) zostaną wypełnione po brzegi. Analitycy nie są jednak pewni, jak długo może to potrwać.

– Blokada jest nieco skuteczniejsza niż bombardowania.  Duszą się jak zarzynana świnia – powiedział Trump w rozmowie z portalem Axios. 

Ceny ropy rosną przez blokadę Ormuz. Ile może kosztować baryłka Brent?

– Załamanie rozmów między USA a Iranem, wraz z doniesieniami o odrzuceniu przez prezydenta Trumpa propozycji otwarcia cieśniny Ormuz, sprawiło, że rynek traci nadzieję na szybkie wznowienie przepływu ropy – uważa Warren Patterson, analityk  ING.

Czytaj więcej

Tankowce płacą miliony, by ominąć kolejki. Kanał Panamski na granicy wydolności

Wojna wkracza właśnie w dziesiąty tydzień, mimo początkowych prognoz Trumpa zakładających, że konflikt potrwa 4–6 tygodni, zanim Teheran się ugnie. Każdy dzień blokady cieśniny oznacza spadek światowych dostaw ropy o blisko 20 milionów baryłek.

Bill Perkins, dyrektor inwestycyjny w Skylar Capital Management, wskazuje, że rynki ropy są obecnie napędzane przez mieszankę fizycznych zakłóceń dostaw, geopolityki oraz psychologii inwestorów. W miarę przeciągania się konfliktu na linii USA–Iran traderzy uważnie śledzą każdy ruch tankowców i sygnały polityczne. – Jesteśmy dość daleko od porozumienia. Być może potrzeba więcej czasu lub dalszych działań zbrojnych, aby doprowadzić do otwarcia cieśniny Ormuz – twierdzi Perkins. Jego zdaniem,  jeśli zakłócenia się utrzymają, cena ropy może skoczyć w przedziale 140–150 dol. za baryłkę, choć dodał, że tak wygórowane ceny ostatecznie doprowadzą do drastycznego ograniczenia popytu.

Czytaj więcej

Paliwa drożeją na majówkę. Pb95 z 6,28 do 6,46 zł, diesel z 7,14 do 7,31 zł

Analitycy firmy badawczej  Oxford Economics ostrzegają, że ewentualny półroczny paraliż w cieśninie może wywindować ceny ropy do poziomu 190 dol. do sierpnia.

Paul Krugman, ekonomista i były felietonista „New York Times”, stwierdził, że większość analityków podchodzi „zbyt optymistycznie” do skutków przedłużającego się kryzysu w Ormuz. „Moim zdaniem pełnoskalowa globalna recesja jest bardziej prawdopodobna niż jej brak, jeśli cieśnina pozostanie zamknięta przez, powiedzmy, kolejne trzy miesiące – co wydaje się aż nadto możliwe” – napisał  w swoim serwisie Substack.