Pozostanie przy dotychczasowym systemie kształcenia położnych zadeklarował dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w Ministerstwie Zdrowia prof. Mariusz Klencki podczas XXII Forum Rynku Zdrowia. Ostateczny, poprawiony projekt ustawy ma trafić do Sejmu jeszcze w tym roku.

Ponad tysiąc uwag i opór środowiska

Opublikowany w maju projekt nowej ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej wywołał falę sprzeciwu w środowisku położnych. W ramach konsultacji społecznych zgłoszono do niego ponad 1000 uwag. Przedstawiona przez resort propozycja zakładała zmianę bezpośrednich studiów z zakresu położnictwa na rzecz dwuetapowego modelu kształcenia: studiów I stopnia (licencjat) na kierunku pielęgniarstwo oraz dodatkowej specjalizacji z zakresu położnictwa trwającego co najmniej 18 miesięcy. 

– Ku mojemu żalowi propozycja nakreślenia nowej ścieżki dochodzenia do zawodu położnej spotkała się z szeroką krytyką. Jestem przekonany, że niezasłużoną, bo zmiana ta służyłaby tak naprawdę interesom położnych. Ustąpiliśmy jednak i rzeczywiście tej zmiany nie będzie – powiedział Rynkowi Zdrowia prof. Mariusz Klencki, dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w Ministerstwie Zdrowia.  

Czytaj więcej

Jest przełom w sprawie porodówek. Te oddziały dostaną stałe finansowanie

Dlaczego położne były przeciwne zmianom?

Decyzję o zmianie modelu Ministerstwo Zdrowia argumentowało trudną sytuacją na rynku pracy – spadającą liczbą narodzin oraz zamykaniem kolejnych oddziałów położniczych w kraju. Zdaniem wiceministry Katarzyny Kęckiej rozwiązanie miało dać absolwentkom większą elastyczność i możliwość podjęcia pracy w charakterze pielęgniarki.

Z tą argumentacją nie zgadzały się samorząd zawodowy oraz środowisko akademickie. Przeciwnicy reformy wskazywali, że zmiana ta w długiej perspektywie doprowadziłaby do marginalizacji zawodu położnej. – Położna nie zajmuje się tylko kobietą ciężarną, rodzącą czy noworodkiem. Jest przy kobiecie od urodzenia aż do wieku senioralnego – argumentowały położne. 

Czytaj więcej: Koniec sporu o kształcenie położnych. Ministerstwo Zdrowia wycofuje się z głośnej zmiany