Podobne rozwiązanie ma objąć oddziały pediatryczne, które mają mniej niż 1000 hospitalizacji rocznie.

Stały ryczałt dla porodówek. Zdecydują potrzeby, a nie liczby

Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski w rozmowie z Rynkiem Zdrowia odniósł się do wątpliwości dotyczących finansowania oddziałów położniczych, które nie osiągają progu 700 porodów rocznie, czyli około dwóch dziennie. Przypomniał, że ministerstwo w lipcu przedstawiło mapy potrzeb zdrowotnych, które pokazują jakie jest rzeczywiste zapotrzebowanie na pełnoprofilowe oddziały położnicze i ginekologiczne w naszym kraju.

– Wskazane są miejsca, gdzie one na pewno powinny być utrzymane ze względu na demografię, ale również dostępność geograficzną – powiedział wiceminister podczas XXII Forum Rynku Zdrowia.

Wiceminister przekazał, że prowadzone są prace nad rozwiązaniem, które ma zapewnić ryczałtowe finansowanie oddziałów położniczych niezbędnych ze względu na dostępność geograficzną, ale niezdolnych do osiągnięcia 700 porodów rocznie.

– Dopóki tego wolumenu nie osiągną, będą otrzymywały stałą ryczałtową opłatę. (...) Są miejsca, które widzimy, wskazujemy i wiemy, że w tych miejscach te oddziały powinny istnieć, mimo że tam się nie urodzi siedemset dzieci. Dojazd byłby zbyt odległy, zbyt trudny dla kobiet – zapewnił Tomasz Maciejewski.

Rozwiązanie ma być dostępne od stycznia 2027 r. zarówno w przypadku porodówek, jak i oddziałów pediatrycznych, które mają mniej niż 1000 hospitalizacji rocznie, ale są niezbędne dla mieszkańców regionu.

Czytaj więcej: Ryczałt dla porodówek bez 700 porodów rocznie. Wiceminister zdrowia podaje termin