Reklama

Zawalił się dach hali w Mławie. Są poszkodowani, trwa akcja ratunkowa

Na terenie dawnej zajezdni PKS w Mławie doszło do katastrofy budowlanej. Pod gruzami znaleźli się ludzie, na miejscu przeprowadzono akcję ratunkową. Straż pożarna podała, że dwie osoby zginęły.

Aktualizacja: 21.11.2024 08:29 Publikacja: 20.11.2024 12:08

Zawalił się strop hali w Mławie

Zawalił się strop hali w Mławie

Foto: Policja Mazowsze / X

zew

Do poważnego wypadku doszło przy ul. Roweckiego-Grota w Mławie. Według doniesień, w środę zawalił się tam dach jednej z hal na terenie starej zajezdni PKS.

Reklama
Reklama

Rozpoczęto akcję ratowniczą, na miejscu były policja, straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe. Z pierwszych dostępnych informacji wynikało, że co najmniej trzy osoby mogły zostać ciężko poszkodowane.

Czytaj więcej

Poważny pożar dwóch pociągów w Poznaniu. Ewakuowano kibiców

W Mławie zawalił się dach hali. Pod gruzami ludzie

- O godzinie 10:49 otrzymaliśmy pierwsze zgłoszenie dotyczące zawalenia się stropu w hali. Na miejsce skierowaliśmy natychmiast zastępy państwowej i ochotniczej straży pożarnej, na miejscu mamy dziewięć zastępów - relacjonował na antenie TVN24 mł. bryg. Jacek Dryll, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Mławie.

Reklama
Reklama

- Kierujący działaniem ratowniczym po przybyciu na miejsce otrzymał informację od świadków, że prawdopodobnie trzy osoby znajdują się pod gruzami – dodał. - Dwie osoby zostały wydobyte, pierwsza jest reanimowana, trzecią zlokalizowaliśmy, lekarz stwierdził zgon – kontynuował.

Czytaj więcej

Pieszy potrącony na pasach w Warszawie. Policja podała nowe fakty

- Na miejscu są zespoły ratownictwa medycznego. Przeszukujemy dalszą część gruzowiska. Na miejscu jest zadysponowana specjalistyczna grupa poszukiwawczo-ratownicza z Nidzicy oraz grupa poszukiwawcza z Nowego Dworu z psami. Będziemy prowadzili poszukiwania kolejnych osób - mówił mł. bryg. Dryll.

Katastrofa budowlana w Mławie. Pod gruzami mogło być siedem osób

Według kolejnych doniesień, pod gruzami mogło znaleźć się siedem osób – na miejscu mogli być bowiem czterej pracownicy oraz trzy osoby, które miały zakładać monitoring. W rozmowie z Polsat News dyrektor medyczny szpitala w Nowym Dworze Mazowieckim dr Łukasz Tomasik powiedział przed godz. 12:00, że potwierdzono zgon jednej osoby poszkodowanej w wypadku. Przekazał, że jeden poszkodowany jest transportowany do szpitala. - Zrobimy wszystko, żeby przeżył - zadeklarował. Lekarz pesymistycznie wypowiedział się na temat szans na przeżycie osób przygniecionych przez betonowy strop hali.

Reklama
Reklama

Następnie z Mławy napłynęły informacje, że liczba ofiar wzrosła, ponieważ spod gruzów wydobyto ciało drugiej osoby. Na miejsce katastrofy skierowano trzy śmigłowce LPR. Na miejsce wezwano Specjalistyczne Grupy Poszukiwawczo-Ratownicze Nidzica i Poznań z psami ratowniczymi.

Po godz. 13:00 Jacek Dryll powiedział Polsat News, że strażacy muszą wykluczyć, że pod gruzami znajdują się jeszcze ludzie. - Mamy na miejscu grupy specjalistyczne, prowadzimy poszukiwania w gruzowisku - mówił. Przekazał, że na miejsce dotarła także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Technicznego „Ostróda”, która wesprze działania za pomocą ciężkiego sprzętu. - Nasze działania, które tutaj prowadzimy, nie potwierdzają, żeby jeszcze jakieś osoby znajdowały się (pod gruzami - red.) - powiedział oficer prasowy zastrzegając, że działania nie zostały zakończone. - Sytuacja jest dynamiczna, rozwojowa - dodał.

Po godz. 13:00 na miejscu zawalenia się stropu w Mławie pracowało 21 strażaków PSP i 30 druhów OSP.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Wypadki
Tegoroczne święta tragiczniejsze niż w ubiegłym roku. Policja podała statystyki
Wypadki
Wypadki przy pracy na Mazowszu. W których branżach było ich najwięcej?
Warszawa
Wypadek w centrum Warszawy. Zderzenie autobusu i dwóch tramwajów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Wypadki
Tomasz Krzyżak: Jak z Szymonem Hołownią badaliśmy wrak „Jana Heweliusza”
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama