Do zdarzenia doszło w piątek o godzinie 23:15 w miejscowości Borkowo, na remontowanym odcinku drogi S7. W wyniku wypadku z udziałem 21 pojazdów, kilka aut się zapaliło. Jak informuje policja, nie żyją cztery osoby.
37-letni kierowca tira, który najechał na inne samochody na S7 w Gdańsku został zatrzymany przez policję. Zostanie przesłuchany w niedzielę, gdy śledczy otrzymają opinię biegłych lekarzy. Wstępne badanie wykazało, że był trzeźwy, ale prokuratura czeka na wyniki innych badań toksykologicznych. - Przed przesłuchaniem chcemy ustalić, czy znajdował się pod działaniem jakichś środków psychoaktywnych i ewentualnie jakich. To ma znaczenie dla ewentualnego opisu czynu mu zarzucanego – informował prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Borkowo: Poważny wypadek na remontowanym odcinku drogi S7
Jak powiedział w rozmowie z TVN24 oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim, cztery osoby nie żyją, zaś 12 zostało rannych. Wśród poszkodowanych są dzieci.
Czytaj więcej
Na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia doszło do sześciu różnych zdarzeń drogowych, podczas których rozbitych zostało co najmniej 20 pojazdów. W obu...
Według wstępnych ustaleń policji, 37-letni kierujący pojazdem ciężarowym z naczepą najechał na tył poprzedzających pojazdów.
Na miejscu wypadku policjanci pod nadzorem prokuratora zabezpieczyli ślady i wykonali oględziny pojazdów i miejsca zdarzenia. Policjanci zabezpieczyli również do badań mechanoskopijnych pojazd, którym kierował 37-latek.
Pomorskie: Ruch drogowy był zablokowany przez kilka godzin
Dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku Rafał Taranowski poinformował w sobotę, że po godz. 9.00 na S7 w kierunku Gdyni, między wjazdem Lipce a Gdańsk Południe, zakończyły się utrudnienia w ruchu. Usuwanie skutków wypadku trwało kilka godzin.