Śmigłowiec zaginął po starcie z bazy w pobliżu wulkanu Waczkażec na południu Półwyspu Kamczackiego na wschodzie Rosji. Celem lotu była wieś Nikołajewka.
O odnalezieniu wraku śmigłowca doniosła rosyjska państwowa agencja TASS, powołując się na informacje resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych. "Fragmenty maszyny odnaleziono w pobliżu miejsca ostatniej komunikacji” - poinformowało biuro prasowe ministerstwa.
Wrak znajdował się w górach, na wysokości 900 metrów. Do poszukiwań - jak wynika z komunikatu - „wysłano ponad 60 ludzi, którzy musieli mierzyć się z trudnymi warunkami w terenie”. Zbocza pasma górskiego na obszarze poszukiwań są porośnięte karłowatymi drzewami, co uniemożliwiało używanie ciężkiego sprzętu; ratownicy musieli poruszać się pieszo.
Obecnie na miejscu zdarzenia pracuje 9 ratowników.
Złe warunki na trasie; załoga nie zgłaszała usterek
Śmigłowiec Mi-8 należał do firmy Vityaz-Aero. Na pokładzie znajdowały się 22 osoby: 19 pasażerów i troje członków załogi. Załoga miała nawiązać kontakt radiowy około 7:15 czasu moskiewskiego 31 sierpnia, ale tak się nie stało.
Jak informowały media, na trasie lotu panowały złe warunki pogodowe, co mogło ograniczyć widoczność. Służby ratunkowe poinformowały jednak, że załoga maszyny nie zgłaszała usterek.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
W weekend Kamczatkę nawiedził cyklon, któremu towarzyszyły silny wiatr i deszcz. Do tej pory nie ustalono, czy złe warunki pogodowe były przyczyną katastrofy.
Mi-8 to dwusilnikowy śmigłowiec zaprojektowany w latach 60., często używany w rosyjskim transporcie lotniczym.