Do 13 proc. zmniejszyła się w krajach Unii luka płacowa dzieląca przeciętne godzinowe stawki kobiet i mężczyzn w firmach zatrudniających co najmniej dziesięciu pracowników. Rok wcześniej ta różnica była o 0,7 pkt proc. wyższa – wynika z najnowszych danych Eurostatu, które podsumowują sytuację w 2020 roku. I potwierdzają systematyczny, choć niezbyt szybki, spadek różnic płacowych ze względu na płeć, które dekadę wcześniej sięgały 16 proc.

Wpływ na tę poprawę mają zmiany na rynku pracy, w tym rosnący udział kobiet w dobrze opłacanych branżach, na przykład w IT.

Nadal jednak – jak podkreślają eksperci Eurostatu – kobiety dominują w sektorach z niższymi wynagrodzeniami (jak edukacja i opieka zdrowotna). Z kolei w najlepiej opłacanych branżach (finanse i IT) ich udział jest mniejszy. Widać to zwłaszcza w bardziej popłatnych specjalizacjach i na wysokich stanowiskach. Ten trend jest widoczny także w Polsce, gdzie luka płacowa zmalała w 2020 r. do 4,5 proc., czyli o 2 pkt proc. w skali roku. Niedawna analiza GUS, w której porównano wynagrodzenia według zawodów z jesieni 2020 r. wykazała, że luka płacowa była wtedy nieco większa (4,8 proc.), a w niektórych grupach zawodowych przekraczała 30 proc. Wśród specjalistów sięgała prawie 12 proc. m.in. ze względu na różnice płac w IT . Kobiety zarabiały tam średnio 18,5 proc. mniej od mężczyzn, którzy dominują wśród najlepiej opłacanych specjalizacji IT. Jeszcze większą lukę płacową – sięgającą prawie 22 proc. – widać na stanowiskach menedżerskich, co wynika także z faktu, że kobiety często są we władzach mniejszych firm, gdzie zarobki są niższe.

Czytaj więcej

Dzień Kobiet w cieniu wojny. Sklepy ograniczą promocje

Oficjalnych statystyk za 2021 r. jeszcze nie ma, ale – jak wynika z danych firmy doradczej Willis Towers Watson – luka płacowa w firmach prywatnych w Polsce wzrosła wtedy z 19 do 21 proc. Jak jednak zwraca uwagę Krzysztof Gugała, dyrektor w Willis Towers Watson Polska, na tych samych stanowiskach różnice płacowe maleją, natomiast luka płacowa wynika z faktu, że kobiety częściej pracują w gorzej opłacanych działach wsparcia.

W porównaniu Eurostatu najlepiej wypada Luksemburg, gdzie kobiety, w przeliczeniu na godzinę, zarabiają średnio tylko o 0,7 proc. mniej niż mężczyźni. Druga jest Rumunia (2,4 proc.), a trzecia Słowenia (3,1 proc.). Unijną średnią podwyższają Łotwa (22,3 proc.) i Estonia (21,1 proc.), ale duże różnice dzielą też płace kobiet i mężczyzn w Austrii (18,9 proc.) i w Niemczech (18,3 proc.).