Wulkan Soputan wyrzucił popiół na wysokość 6 tys. metrów.

Reklama
Reklama

Rządowy wulkanolog poinformował, że do erupcji prawdopodobnie doprowadziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,5, które w ubiegły piątek nawiedziło Indonezję. W wyniku trzęsienia ziemi i tsunami śmierć poniosło ponad 1400 osób. Liczba ofiar może się zwiększyć, ponieważ na wyspie nadal trwa akcja poszukiwawcza.

Władze Indonezji ostrzegły linie lotnicze przed chmurą pyłu wulkanicznego, która unosi się nad wyspą.

Zniszczone miasto Palu

Trzęsienie ziemi najbardziej dotknęło 380-tysięczne miasto Palu. Kilka dni po katastrofie służbom udało się dotrzeć do miasta samolotami. 

Mieszkańców wyspy ostrzeżono przed zbliżaniem się do rejonu wulkanu. Osoby, które znajdują się blisko, powinny nosić maski.

Na archipelagu wysp indonezyjskich znajdują się dziesiątki aktywnych wulkanów, ponieważ wyspy znajdują się pacyficznym pierścieniu ognia.

Kilka godzin przez erupcją wulkanu do Palu przybył prezydent Indonezji Joko Widodo. Rząd został ostro skrytykowany za to, że przez pięć dni, nikt nie pojawił się na miejscu największych zniszczeń. Przez pięć dni mieszkańcy Palu i okolic walczyli o żywność, dostęp do wody i pomoc medyczną.

Wiele wiosek zostało odciętych od świata z powodu osuniętej na drogi ziemi.