Papież podczas lotu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Rzymu powiedział dziennikarzom, że może pomóc w rozwiązaniu kryzysu w Wenezueli.

Franciszek przypomniał, że Jan Paweł II pomagał w dialogu przy konflikcie między Argentyną a Chile.

Zapytany o list wysłany do niego przez prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, papież przyznał, że jeszcze go nie czytał.

- Zobaczymy, co można zrobić - powiedział papież. Dodał jednocześnie, że mediacja Watykanu to ostateczność, gdy wszystkie inne sposoby rozwiązania kryzysu okażą się bezskuteczne.

- Podstawowym warunkiem jest to, że obie strony muszą o to poprosić - poinformował Franciszek.

W Wenezueli od 23 stycznia trwa poważny kryzys polityczny - tego dnia przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, Juan Guaido, ogłosił się tymczasową głową państwa uznając, iż prezydent Maduro zapewnił sobie reelekcję w niedemokratycznych wyborach.