Niemiecki minister Heiko Mass i szef MSZ Jacek Czaputowicz wzięli udział w uroczystościach w Muzeum Powstania Warszawskiego.
- Warszawa została zniszczona, ale nie została złamana. Obywatelki, obywatele Polski nie dopuścili do tego - ani ci, którzy 1 sierpnia 44 r. uczestniczyli w zrywie lub wspierali powstańców, ani kolejne pokolenia, które odbudowały Warszawę - powiedział szef MSZ Niemiec.
Maas przyznał, że jego kraj ponowi odpowiedzialność za to okrucieństwo. - Zniszczenie Warszawy było świadomym ciosem zadanym po to, żeby unicestwić wszystko, co składa się na polską tożsamość - mówił.
Czytaj także: Trzaskowski: Zbrodniarze próbowali zetrzeć to miasto
- Chciałbym prosić naród polski o przebaczenie, wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce - dodał minister.
1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17 wybuchło powstanie warszawskie - słabo uzbrojeni żołnierze podziemnej Armii Krajowej stanęli do walki z regularnymi jednostkami Wehrmachtu. Według pierwotnych planów powstanie miało trwać kilka dni, jednak ostatecznie - wobec powstrzymania przez Józefa Stalina ofensywy Armii Czerwonej - powstańcy walczyli 63 dni, a 2 października musieli skapitulować przed Niemcami. W czasie Powstania Warszawskiego zginęło lub zostało rannych ok. 20 tys. żołnierzy niemieckich. Powstańcy stracili ok. 10 tys. żołnierzy. W wyniku walk zginęło też ok. 200 tys. mieszkańców miasta.