Reklama

Samolot gaśniczy rozbił się w Australii. Załoga zginęła

Uczestniczący w akcji samolot gaśniczy Hercules C-130 rozbił się w Nowej Południowej Walii w Australii. Zginęły trzy osoby.

Aktualizacja: 23.01.2020 07:21 Publikacja: 23.01.2020 06:40

Samolot gaśniczy rozbił się w Australii. Załoga zginęła

Foto: AFP

zew

Maszyna wystartowała z bazy sił powietrznych w Richmond. Po niespełna dwóch godzinach kontakt z załogą został urwany. Samolot znajdował się w górskim rejonie Snowy Monaro w stanie Nowa Południowa Walia.

Miejsce katastrofy znajduje się w pobliżu nieopanowanego przez strażaków pożaru w parku narodowym Wadbilliga.

Shane Fitzsimmons, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej (RFS) z Nowej Południowej Walii powiedział, że żaden z członków trzyosobowej załogi nie przeżył wypadku. - Samolot z impetem uderzył w ziemię. Doszło do wybuchu. Na tym etapie nie wiadomo, co spowodowało katastrofę - poinformował.

Hercules C-130 należał do kanadyjskiej firmy pożarniczej Coulson Aviation, która po wypadku uziemiła swą flotę samolotów gaśniczych. Załogę maszyny stanowili Amerykanie.

Po katastrofie liczba ofiar śmiertelnych pożarów buszu w Australii wzrosła do 32. Jak dotąd ogień strawił tereny o powierzchni odpowiadającej 1/3 obszaru Niemiec.

Reklama
Reklama

Jeden z pożarów szaleje na przedmieściach stolicy Australii, Canberry. Miejscowe lotnisko zostało zamknięte, mogą z niego korzystać wyłącznie maszyny gaśnicze. Władze poinformowały mieszkańców wschodniej części miasta, by zostali w miejscu zamieszkania, bowiem na ewakuację jest już za późno.

Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Materiał Promocyjny
Ubezpieczenie domu szyte na miarę – co warto do niego dodać?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama