Reklama

PiS kontra Konfederacja

Swoista strategia powstrzymywania zakłada m.in. pokazywanie ugrupowania Artura Dziambora i Krzysztofa Bosaka jako prorosyjskiego.
Prezydent Andrzej Duda w Sejmie z Januszem Korwin-Mikkem, jednym z liderów Konfederacji.

Prezydent Andrzej Duda w Sejmie z Januszem Korwin-Mikkem, jednym z liderów Konfederacji.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

To będzie jedno z najważniejszych starć tej kampanii. I zdecydowanie najbardziej widoczne w jej pierwszym etapie, jeszcze przed formalnym ogłoszeniem. Bo celem PiS w tym roku jest nie tylko kontynuacja projektu „dobrej zmiany" poprzez zwycięstwo prezydenta Andrzeja Dudy, ale też powstrzymanie wzrostu Konfederacji jako alternatywnej dla PiS siły politycznej po prawej stronie. Dobrze widać to w ostatnich tygodniach, gdy dwa tematy – historia i działania prezydenta Putina oraz spór o sądy – organizują życie polityczne. W czwartek w Yad Vashem przemówienie wygłosił prezydent Władimira Putin. Prezydent Duda zdecydował, że nie pojawi się w Jerozolimie. W czwartek potwierdził słuszność swojej decyzji, gdyż Polska nie może autoryzować tak zafałszowanego przekazu historycznego dotyczącego II wojny światowej i udziału polskich żołnierzy w walce z Niemcami. Duda podziękował też wiceprezydentowi USA. Mike Pence w swoim przemówieniu wspomniał o Polsce.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama