Siedem godzin po utracie łączności poinformowano, że samolot się rozbił.
Dowódca czwartej brygady z Punta Arenas, Eduardo Mosqueira powiedział, że pilot samolotu mógł przeprowadzić awaryjne lądowanie na wodzie.
- Wszystkie krajowe i międzynarodowe środki transportu lotniczego i morskiego dostępne w tym rejonie kontynuują poszukiwania - poinformował.
Na miejsce swoje jednostki wysłały m.in. Chile, Argentyna i Urugwaj.
Prezydent Chile Sebastian Pinera odwołał swoją planowaną podróż do Buenos Aires na inaugurację prezydenta Argentyny Alberto Fernandeza. Na miejscu będzie koordynował działania poszukiwawcze.
W czasie lotu warunki pogodowe nad Cieśniną Drake'a były dobre. Większość osób znajdujących się na pokładzie to personel sił powietrznych.