O śmierci polityka poinformowała jego rodzina. John Hume zmarł nad ranem w domu opieki w Londonderry.

"John Hume był tytanem polityki, wizjonerem, który nie zgadzał się, że przyszłość musi być taka jak przeszłość. Jego wkład w pokój w Irlandii Północnej był niezwykły" - oświadczył były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, który pełnił funkcję szefa rządu w 1998 r., gdy podpisywano porozumienie wielkopiątkowe.

John Hume był północnoirlandzkim politykiem katolickim i jednym z głównych architektów procesu pokojowego. W 1968 r. dołączył do ruchu stającego w obronie praw katolickiej mniejszości. Jako lider Socjaldemokratycznej Partii Pracy (SDLP) opowiadał się przeciwko stosowaniu przemocy w konflikcie w Irlandii Północnej.

W 1993 r. Hume wziął udział w przełomowych rozmowach z Gerrym Adamsem, ówczesnym liderem Sinn Fein, wówczas politycznym skrzydłem IRA. Rozmowy doprowadziły do przyspieszenia procesu pokojowego i zawieszenia broni przez IRA w 1994 r. W 1998 r. podpisane zostało porozumienie wielkopiątkowe, kluczowe dla zakończenia trwającego ponad 30 lat konfliktu.

Za swój wkład w proces pokojowy Hume oraz ówczesny pierwszy minister Irlandii Północnej David Trimble (Partia Unionistów Ulsteru) zostali w 1998 r. uhonorowani Pokojową Nagrodą Nobla.

- Od samego początku konfliktu John przekonywał ludzi, by o swe postulaty walczyli w sposób pokojowy i nieustannie krytykował tych, którzy nie zdawali sobie sprawy z wagi pokoju - powiedział BBC w poniedziałek Trimble.

Z kolei Gerry Adams oświadczył, że gdy inni zajmowali się mówieniem, Hume miał odwagę podjąć prawdziwe ryzyko na rzecz pokoju - "podjął wyzwanie i pomógł sprawić, że pokój stał się faktem".