Do tragicznego wypadku doszło na trasie S8 przed godziną 14.00, mniej więcej na wysokości miejsca, w którym trasa przebiega pod wiaduktem przy ul. Powstańców Śląskich na warszawskim Bemowie.

Samochód osobowy zderzył się z ciężarowym. Jak informuje TVN24, ogniem zajęta była naczepa ciągnika. Spalona jest także kabina kierowcy ciężarówki. Na jezdni stoi też samochód osobowy, który według doniesień mediów, został uszkodzony.

Jak poinformowała policja, w wypadku zginął kierowca tira.

Na miejscu wciąż trwa akcja gaśnicza, w której udział bierze kilka zastępów straży pożarnej. W wyniku wypadku uszkodzone zostały ekrany oddzielające jezdnie, a nad miejscem wypadku unosi się dym. Strażacy wyciągają z wnętrza zniszczonej ciężarówki załadunek, prawdopodobnie materiały drewniane.

Trasa S8 w kierunku Poznania jest całkowicie nieprzejezdna. Korek jest ogromny. Jak informuje TVN24, sięgać on może nawet kilkunastu kilometrów. Utrudnienia czekają także kierowców, którzy jadą w kierunku Białegostoku. Jezdnia została zwężona do jednego pasa.

Policja wyznacza objazdy.

Jak powiedział w rozmowie z TVN24 Łukasz Płaskociński ze stołecznej straży pożarnej, powodem wypadku była prawdopodobnie awaria, pęknięta opona w tirze. - W wyniku tego tir dopchnął jedno auto osobowe do bariery, kierowca z tego auta jest pod opieką pogotowia ratunkowego, ale bez większych obrażeń. Tir uderzył także w w bariery energochłonne, kierowca wypadł z kabiny i poniósł śmierć na miejscu - powiedział.