Przed I turą wyborów prezydenckich w 2015 roku do takiej debaty nie doszło ponieważ na udział w debacie przed I turą nie zdecydował się urzędujący prezydent Bronisław Komorowski.
Obecnie zorganizowania debaty przed I turą wyborów prezydenckich najmocniej domaga się PSL i jego kandydat na prezydenta, Władysław Kosiniak-Kamysz. Kosiniak-Kamysz chciał m.in. aby debatę między nim a kandydatką PO, Małgorzatą Kidawą-Błońską, zorganizował Donald Tusk jako przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (PO i PSL należą do EPL).
Tymczasem Małgorzata Kidawa-Błońska zadeklarowała jak dotąd, że na pewno weźmie udział w debacie z Andrzejem Dudą przed II turą wyborów.
W sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy respondentów czy przed I turą wyborów prezydenckich powinna odbyć się debata kandydatów na prezydenta.
Na tak zadane pytanie 67,5 proc. ankietowanych odpowiedziało, że powinna odbyć się debata z udziałem wszystkich kandydatów na prezydenta.
Zdaniem 17,3 proc. debata powinna odbyć się z udziałem kandydatów cieszących się najwyższym poparciem.
Według 7,6 proc. respondentów taka debata nie powinna się odbyć.
Tyle samo ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.
- Przeprowadzenie debaty wszystkich osób ubiegających się o stanowisko prezydenta popiera ponad 60% kobiet i 3 na 4 mężczyzn. Rozwiązanie takie za najlepsze uważa ponad 70% respondentów zarabiających od 2001 do 3000 zł i zbliżony odsetek mieszkańców miast wielkości od 200 tys. do 499 tys. osób - komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak z SW Research.