Nałęcz proponuje plebiscyt na lewicy

Tomasz Nałęcz, który chce walczyć o prezydenturę z poparciem SdPl i PD, apeluje do SLD o wyłonienie wspólnego kandydata

Publikacja: 18.12.2009 03:05

Tomasz Nałęcz

Tomasz Nałęcz

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Jak ustaliła „Rz”, napisał w tej sprawie list do delegatów na sobotnią konwencję SLD.

„Gorąco wierzę, że tylko łącząc siły całej lewicy i centrum, mamy szansę wygrania wyborów prezydenckich, samorządowych i parlamentarnych” – czytamy w dokumencie, do którego dotarła „Rz”. – „Dlatego zwracam się do was z ręką wyciągniętą do zgody. Niech każdy z liczących się podmiotów zgłosi własnego kandydata, ale do ostatecznej decydującej rozgrywki z reprezentantami prawicy stanie tylko jeden, wskazany w swoistych prawyborach przez wszystkich zwolenników lewicy i centrum”.

Tomasz Nałęcz dodaje, że uszanuje wyniki tego plebiscytu opinii publicznej.

O podobnej formule plebiscytu mówił też kilka dni temu Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent uznał, że przed samymi wyborami kandydat SLD, którym w sobotę zostanie Jerzy Szmajdziński, oraz popierany przez Stronnictwo Demokratyczne Andrzej Olechowski mogliby się porozumieć i zdecydować, że polityk z mniejszym poparciem wycofa się z wyścigu i „przerzuci głosy” na silniejszego. Jednak działacze Sojuszu ani myślą popierać Olechowskiego, nawet jeśli będzie miał większe szanse w wyborach. Mają też za złe Kwaśniewskiemu rozważania o przerzucaniu głosów. – Te słowa będą się ciągnęły za Szmajdzińskim przez całą kampanię – mówi nam polityk Sojuszu.

Z nieoficjalnych informacji „Rz” wynika, że były prezydent, który będzie gościem sobotniej konwencji SLD, mocno poprze kandydaturę Szmajdzińskiego, żeby zatrzeć niefortunne wrażenie wywołane poprzednimi rozważaniami.

A co z Nałęczem? – Nie sądzę, żeby zdobył szerokie poparcie społeczne poza grupą osób, które chcą go zgłosić do wyborów prezydenckich – mówi Katarzyna Piekarska, wiceszefowa SLD. – Mamy własnego kandydata i uważamy, że jest najlepszy. Jeżeli SdPl i PD zechcą go poprzeć, to będziemy się bardzo cieszyć.

Jak ustaliła „Rz”, napisał w tej sprawie list do delegatów na sobotnią konwencję SLD.

„Gorąco wierzę, że tylko łącząc siły całej lewicy i centrum, mamy szansę wygrania wyborów prezydenckich, samorządowych i parlamentarnych” – czytamy w dokumencie, do którego dotarła „Rz”. – „Dlatego zwracam się do was z ręką wyciągniętą do zgody. Niech każdy z liczących się podmiotów zgłosi własnego kandydata, ale do ostatecznej decydującej rozgrywki z reprezentantami prawicy stanie tylko jeden, wskazany w swoistych prawyborach przez wszystkich zwolenników lewicy i centrum”.

Wydarzenia
RZECZo...: powiedzieli nam
Materiał Promocyjny
Garden Point – Twój klucz do wymarzonego ogrodu
Wydarzenia
Czy Unia Europejska jest gotowa na prezydenturę Trumpa?
Wydarzenia
Bezczeszczono zwłoki w lasach katyńskich
Materiał Promocyjny
GoWork.pl - praca to nie wszystko, co ma nam do zaoferowania!