Taką opinię marszałek Sejmu wyraził w liście otwartym do szefa MSZ.
To odpowiedź Komorowskiego na [link=http://www.rp.pl/artykul/444826_Bedzie_debata_Sikorskiego_z_Komorowskim_.html" "target=_blank]informację Sikorskiego[/link], że ten przyjął zaproszenie do telewizyjnej debaty i wezwanie, aby wziął w niej udział marszałek Sejmu.
Sikorski napisał na Twitterze: "Nie ma prawdziwych prawyborów bez debaty telewizyjnej. Przyjąłem zaproszenie red. Lisa. Bronku, Twój ruch".
"Prawybory w PO to nasza wielka 'platformiana' szansa, ale również nasza wielka 'platformiana' odpowiedzialność. Pamiętaj więc, że dzisiaj konkurujemy o poparcie członków PO, a nie ogółu wyborców" - napisał Komorowski w liście do Sikorskiego. Jak zaznaczył, na walkę o poparcie wszystkich Polaków "już wkrótce przyjdzie czas".
"Będzie ją prowadził któryś z nas w imieniu całej PO. Któryś z nas stanie w szranki z konkurentami i przeciwnikami pochodzącymi z innych ugrupowań" - napisał marszałek Sejmu.
I wtedy "przyjdzie również czas na publiczne debaty, na stawanie oko w oko do ostrych batalii w mediach", będzie "dopuszczalne zadawanie najostrzejszych i najtrudniejszych pytań, uderzanie w najczulsze polityczne punkty, na wykorzystanie wszelkich rozpoznanych politycznych słabości".
- Jest duża wrażliwość opinii publicznej na zachowania, które psują wizerunek PO i stąd moja troska o to, aby poprzez realizację swoich osobistych ambicji i chęci błyszczenia w programach telewizyjnych nie popsuć tego co ważne dla PO, wysokiego procentu osób popierających - powiedział potem Komorowski.
[srodtytul]Nie sprawiać wrażenia, że się kłócą[/srodtytul]
Szefowa komisji prawyborczej PO Hanna Gronkiewicz-Waltz też nie jest zwolenniczką telewizyjnej debaty prawyborczej. Jej zdaniem, należy unikać wrażenia, że kandydaci PO kłócą się ze sobą. - To zaszkodziłoby Platformie i pomysłowi wyłaniania kandydata w prawyborach - powiedziała Hanna Gronkiewicz Waltz.
Szef klubu PO Grzegorz Schetyna zgadza się, że z prawyborów nie należy robić kampanii prezydenckiej. Uważa, że lepszym polem do dyskusji są debaty podobne do tej, jaka odbyła się w zeszły weekend w Katowicach.