Cichocki apelował, by przed głosowaniem w I turze wyborcy wzięli pod uwagę, iż Hołownia ma "najmniejszy elektorat negatywny" w związku z czym ma "największe szanse, by wygrać z Dudą w II turze".

- Proszę pomyśleć jak to pięknie będzie wyglądało, gdy w Pałacu Prezydenckim zasiądzie Szymon Hołownia, prezydent obywatelski - mówił Cichocki dodając, że prezydentura Hołowni "wyważyłaby interesy partyjne i interesy obywateli".

A co, jeśli Hołownia nie wejdzie do II tury? Cichocki nie chciał odpowiedzieć jak zachowa się wówczas przy urnie, choć dopytywany stwierdził, że "nie rozważa głosowania na Andrzeja Dudę". Czy to oznacza, że zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego? - Najpierw zapoznam się z jego programem. Bardzo bym chciał aby Platforma Obywatelska zaprezentowała pozytywną wizję Polski. Gdyby byłem ministrem w rządzie Donalda Tuska ta wizja była klarowna. To, że PO teraz przegrywa, wynika z braku tej klarownej wizji - ocenił Cichocki.

O deklaracji Hołowni, który stwierdził, że wybierze w II turze mniejsze zło sugerując poparcie Trzaskowskiego Cichocki mówił, że jego kandydat "wskazał kierunek który jest mu najbliższy".

Szef sztabu wyborczego Szymona Hołowni mówił też, że ewentualne porozumienie w sprawie kandydata opozycji przed II turą powinno być "merytoryczne, skupione wokół konkretnych spraw, a nie tylko wokół osoby".

- Warto rozmawiać na opozycji o konkretnych kwestiach - o tym, żeby prezydent, który zostanie wybrany, myślał o wyzwaniach pokoleniowych - tłumaczył.