- Woda porywa wszystko, łącznie z dużymi samochodami. Droga wojewódzka numer 835 jest całkowicie zniszczona. Na wysokości Manasterza został zerwany most - powiedział w rozmowie z serwisem polsatnews.pl bryg. Tomasz Dzień z Państwowej Straży Pożarnej w Przeworsku.

Bryg. Dzień ocenił, że sytuacja w powiecie jest dramatyczna. - Nie przypominam sobie takiej powodzi w mojej, ponad dwudziestoletniej, pracy. Czekamy aż zejdzie woda. Wtedy będzie można udzielić realnej pomocy i oszacować straty - dodał.

„W miejscowości Kańczuga w wyniku pojawienia się stacjonarnej komórki burzowej z silnymi opadami deszczu występuje właśnie powódź błyskawiczna. Ostrzegamy wszystkich przebywających w pobliżu rzeki Mleczki (w tym mieszkańców Przeworska) - to jeszcze nie koniec opadów; obrazy radarowe pokazują kolejne komórki burzowe nadciągające nad ten rejon” - czytamy na facebookowym profilu stowarzyszenia Skywarn Polska (Polscy Łowcy Burz).

W sieci pojawiły się zdjęcia, na których widać całkowicie zalane domy. Według TVP3 Rzeszów najgorsza sytuacja jest w powiatach rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim. Najwięcej deszczu spadło do tej pory na południowy wschód od Rzeszowa, około 100 mm - podawał serwis internetowy stacji ok. godz. 20.00.

Radio Rzeszów poinformowało, że wojewoda podkarpacki Ewa Leniart zwróciła się do ministra obrony o pomoc wojska. Z kolei serwis 300polityka.pl podał, że na Podkarpacie  udał się premier. Ma tam pozostać na Podkarpaciu do soboty i uczestniczyć w pracach sztabu kryzysowego, którego pierwsza narada odbyła się wkrótce po północy.

"Zapewnimy sprawną wypłatę odszkodowań. Dziękuję służbom za działanie. Nikt nie zostanie bez pomocy" - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

Jak informuje Polsat News, z powodu podtopień ewakuowanych z domów zostało ok. 100 osób. - Cały czas ewakuacja trwa, bo wiele domów jest odciętych od świata, drogi dojazdowe do nich są zalane - powiedział nadbryg. Andrzej Babiec, Podkarpacki Komendant Wojewódzki PSP.