Prezydent Andrzej Duda nie przyjął zaproszenia na debatę z Rafałem Trzaskowskim organizowaną przez TVN, TVN24, Onet oraz WP.

Zdaniem Leszka Millera, Duda dobrze czuje się tylko w telewizji publicznej, "która jest partyjną telewizją Prawa i Sprawiedliwości". 

- Czuje się tam dobrze, jest otoczony życzliwością, pytania są proste, łatwe, być może nawet znane - ocenił były premier w rozmowie z TVN24. - To przypomina bunkier, w którym pan prezydent Duda się schronił i nie chce z tego bunkra wysunąć nosa - dodał.

Według Millera prezydent ocenił, że udział w debacie nie pomoże mu w kampanii przed II turą wyborów. - Przecież prowadzę, uzyskałem lepszy wynik niż mój konkurent. Taka konfrontacja z Trzaskowskim jest dużym ryzykiem, więc jeżeli nie stanę do debaty, to nic się stracę. Jeśli wezmę w niej udział, to mogę stracić nawet szansę na reelekcję - ocenił.

Były premier oceniał również szanse obu kandydatów. - Andrzej Duda uzyskał więcej głosów, ma przewagę 13 punktów procentowych, ale ma mniejsze rezerwy niż Rafał Trzaskowski - powiedział.

- Wszystko zależy od czynników pozamerytorycznych - nie sądzę, by niezdecydowani wyborcy teraz studiowali programy - powiedział.