Rz: Dlaczego bojkotujecie wybory na Ukrainie?
Klawdia Kulbacka
: Właśnie dlatego, że są to wybory prezydenta Ukrainy, a nie Donieckiej Republiki Ludowej. Nie uczestniczymy w przedsięwzięciu, które nie dotyczy naszego państwa. Czy Polacy głosują w wyborach prezydenckich Węgier? Ogłosiliśmy niepodległość i jesteśmy suwerennym krajem.
W jaki sposób udało się zablokować komisje wyborcze w Donbasie?
Członkowie komisji zignorowali wybory i nie otworzyli punktów do głosowania. Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że mieszkańcy Donbasu nie pójdą do urn, ponieważ oddali swoje głosy w niepodległościowym referendum. Są to wybory bez wyboru. Na liście kandydatów jedynie same śmiecie.
A jednak w Mariupolu wybory się odbyły?
Mieszkańcy tego miasta wspólnie z oddziałami samoobrony zaatakowali kilka lokali wyborczych i zniszczyli karty do głosowania. Płonące urny i karty do głosowania odzwierciedlają nastroje społeczne w Mariupolu.
Czy to prawda, że członkowie komisji byli zastraszani i porywani?
To bzdura. Ludzi porywa i zabija kijowska junta. Właśnie wróciłam z pogrzebu młodego chłopaka, który stanął w obronie mieszkańców na punkcie kontrolnym i został zastrzelony przez snajpera.
Tymczasem Putin powiedział, że uzna wybory na Ukrainie...
Prezydent Rosji to bardzo mądry i inteligentny człowiek. Naturalnie, że Rosja uznaje wybory w sąsiednim państwie. Najważniejsze, że Moskwa nadal okazuje nam ogromne wsparcie, i za to jesteśmy bardzo wdzięczni.
Gdyby jednak Donbas miał wybierać między Poroszenką i Tymoszenko...
Żaden z kandydatów na prezydenta nie odpowiada interesom mieszkańców Donbasu. Miejsce Tymoszenko i Poroszenki jest na szubienicy.
Jak widzicie swoją współpracę z Rinatem Achmetowem?
Nie będzie żadnej współpracy. Wszystkie jego przedsiębiorstwa zostaną znacjonalizowane, tak jak zrobił to Łukaszenko na Białorusi. — ru.sz.