Reklama
Rozwiń
Reklama

Krym dzieli demokratów

Z powodu okupowanego półwyspu opozycja nie może się zjednoczyć przed wyborami parlamentarnymi.

Aktualizacja: 03.03.2016 19:15 Publikacja: 02.03.2016 18:53

Krym dzieli demokratów

Foto: Wikimedia

Trwające ponad tydzień rozmowy zjednoczeniowe dwóch głównych ugrupowań opozycyjnych zakończyły się fiaskiem. „Zwrócę Krym Ukrainie" – zapowiedział lider PARNAS, były premier Michaił Kasjanow. „Nie oddamy Krymu. Problem należy rozwiązywać cywilizowanym sposobem" – powiedziała z kolei Emilia Słabunowa stojąca na czele partii Jabłoko.

To ostatnie ugrupowanie jest najstarszym zjednoczeniem rosyjskich liberałów, powstałym jeszcze w 1993 roku, w czasach prezydentury Borysa Jelcyna. PARNAS z kolei zebrał wszystkie grupy opozycyjne, które uaktywniły się pod koniec 2011 roku, gdy przez Rosję przetoczyła się fala protestów przeciw fałszowaniu wyborów parlamentarnych. Potem przeszła ona w manifestacje przeciw wyborowi Władimira Putina.

Jednym z założycieli PARNAS był zamordowany w lutym 2015 roku Borys Niemcow.

Z inicjatywą połączenia obu ugrupowań wystąpił Michaił Kasjanow. Proponował najpierw wystawienie wspólnych kandydatur w jesiennych wyborach parlamentarnych, a potem formalne zjednoczenie. Wcześniej grupa rosyjskich intelektualistów wezwała obie partie, by zakończyły wreszcie okres rozbicia obozu demokratycznego.

Jednak Jabłoku w ciągu prawie ćwierćwiecza jego historii wielokrotnie proponowano połączenie z różnymi ugrupowaniami – partia zawsze je odrzucała. Teraz na przeszkodzie stanęły zarówno ambicje osobiste (czyli kogo demokraci wysuną jako swego kandydata w wyborach prezydenckich w 2018 roku), jak i problemy najważniejsze.

Reklama
Reklama

PARNAS odrzuca aneksję Krymu i zapowiada jego zwrot Ukrainie. Jabłoko zaś domaga się międzynarodowej konferencji na temat statusu półwyspu (choć nie wiadomo, kto miałby w niej uczestniczyć), a potem przeprowadzenia na Krymie powtórnego referendum w sprawie jego przynależności państwowej.

Wcześniej możliwość oddania półwyspu odrzucił opozycjonista Aleksiej Nawalny oraz były więzień i multimiliarder Michaił Chodorkowski. „Czy Krym to kanapka z kiełbasą, żeby go przekładać z talerza na talerz?" – pytał Nawalny w wywiadzie jeszcze w październiku 2014 roku.

Jabłoko nazywa jednak przyłączenie półwyspu aneksją (w odróżnieniu od partii parlamentarnych), a „przekazywanie broni tak zwanym separatystom (w Donbasie), wysyłanie tam ochotników, wsparcie propagandowe i militarne ze strony Rosji" to „podżeganie do wojny". Z powodu takich oświadczeń jedna z organizacji społecznych założonych przez władzę skierowała zażalenie na Jabłoko do prokuratury.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama