Podczas ostatnich turniejów w roli szkoleniowca Igi Świątek, w Indian Wells i Miami, Wim Fissette siedział na ogół milczący. Rad udzielali albo odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne, do tej pory raczej spokojny i nieśmiały Maciej Ryszczuk, albo psycholog Daria Abramowicz.
Belg wyglądał na człowieka, który przestał widzieć sens działania, jakby nić porozumienia między doświadczonym trenerem a utytułowaną zawodniczką została zerwana. Zbliżał się koniec ponad półtorarocznej współpracy. Czary goryczy przepełniła niespodziewana porażka Igi – już w pierwszym meczu na Florydzie – z Magdą Linette.